- Tarnów wprowadza zmiany w edukacji: radni przegłosowali utworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych, by dostosować się do demografii.
- Decyzja budzi kontrowersje: zwolennicy widzą w niej szansę na optymalizację, przeciwnicy obawiają się negatywnych skutków.
- Co to oznacza dla uczniów, rodziców i kadry? Dowiedz się, jak nowe przepisy wpłyną na funkcjonowanie placówek.
Tarnowscy radni przegłosowali utworzenie w mieście zespołów szkolno-przedszkolnych. Reorganizację sieci placówek oświatowych poparło 12 radnych, 8 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Za projektem zmian zagłosował między innymi radny Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Kajpus:
- No wszyscy znamy dane demograficzne i zmieniające się otoczenie i trendy. To jest bardzo ważne. Rodzi się coraz mniej dzieci, społeczeństwo staje się coraz starsze. Musimy tą infrastrukturę dopasowywać do tego zmieniającego się świata. Również tutaj, w obszarze edukacji. Moim takim osobistym celem jest to, aby nikt w związku z tym nie poniósł straty, żadne miejsce pracy, które dzisiaj jest, to jest warunek, że musi zostać utrzymane. Natomiast jeśli ta synergia i to łączenie jest czymś naturalnym i ona przyniesie strukturalnie jakieś korzyści, a nie będzie ze szkodą dla kadry i dla przede wszystkim uczniów, to jest to warte rozważenia. Zdajemy sobie sprawę, że to jest problem, który dotyczy większości gmin w Polsce. Dzisiaj w każdej gminie odbywa się dyskusja i podejmowane są decyzje. Tarnów nie jest tutaj wyjątkiem - mówił radny Zbigniew Kajpus.
Przeciwko reorganizacji sieci placówek oświatowych w mieście zagłosowało 8-miu radnych. Szef klubu Prawo i Sprawiedliwość w Radzie Miasta – Henryk Łabędź przekonywał, że zbyt wiele środowisk dostrzega negatywne efekty takiego posunięcia:
- Mamy dużo stanowisk przedszkoli, szkół, rad osiedli, które negatywnie opiniują, więc my, jako przedstawiciele Rady Miasta nie możemy nie brać tego pod uwagę – przekonywał.
Na wątpliwości wokół proponowanego rozwiązania zwracał uwagę Krzysztof Rodak z koła Tak Dla Tarnowa. Podkreślał, że w jego opinii pomysł ma zarówno zalety, jak i wady. Ostatecznie wstrzymał się od głosu:
- To rozwiązanie nie jest rozwiązaniem idealnym. Nie rozwiąże nam problemu demograficznego, natomiast ma pewne zalety. Niewątpliwie zaletą jest integracja i względy ekonomiczne, kadrowe, wynikające z tej integracji – tak, to ma sens. Ale nie było jasno przedstawionej wizji, jak to organizacyjnie ma wyglądać. Szkopuł polega na tym, nie aby zrobić tą reorganizację, tylko później użyć tej nowej organizacji do lepszej jakości – przekonywał radny Rodak.
Ostatecznie rani przegłosowali podczas ostatniej sesji proponowane przez samorząd Tarnowa zmiany w oświacie. W związku z tym od 1 września w mieście będzie działało 12 zespołów szkolno-przedszkolnych. Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny przypominał, że zmiany nie dotkną rodziców, ani dzieci:
- To jest zmiana w zasadzie kosmetyczna, w zakresie administracji i organizacji pracy. Dla rodziców nic się nie zmienia, dla dzieci nic się nie zmienia, lokalizacje pozostają również te same. Tymi zmianami chcemy bronić miejsc pracy, w związku z kryzysem demograficznym – przekonywał włodarz miasta.
Z wyliczeń wynika, że w nowym roku szkolnym miasto może utworzyć nawet o 18 oddziałów przedszkolnych mniej, niż w poprzednim roku. Powodem jest malejąca liczba dzieci zapisywanych do placówek. Druga tura rekrutacji do przedszkoli, dla dzieci, które dotychczas nie uczęszczały do placówek, rusza w poniedziałek, 2 marca.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]