- W Woli Rzędzińskiej doszło do tragicznego wypadku, w którym życie straciła 5-letnia dziewczynka przygnieciona przez element konstrukcji.
- Okoliczności dramatu są wstrząsające – wiatę parkingową wznosił ojciec dziecka, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.
- Sprawdź, co dokładnie badają śledczy i jaka kara może grozić mężczyźnie za potencjalne zaniedbania w opiece nad córką.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Tragiczny wypadek przy budowie wiaty
Do zdarzenia doszło w godzinach przedpołudniowych 3 października 2026 roku na prywatnej posesji w miejscowości Wola Rzędzińska. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń śledczych, ojciec dziewczynki, Rafał K., samodzielnie budował drewnianą wiatę parkingową. W trakcie montażu konstrukcja niespodziewanie runęła.
Jedna z ciężkich belek uderzyła w głowę 5-letnią córkę mężczyzny, która w tym czasie znajdowała się w pobliżu. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe.
Walka o życie dziecka
W akcji ratunkowej brały udział zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Krakowa. Dziewczynka w stanie ciężkim, nieprzytomna, została przetransportowana do Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Łukasza w Tarnowie.
Lekarze przez kilka godzin walczyli o jej życie. Niestety, wysiłki medyków okazały się bezskuteczne. Dziecko zmarło wieczorem tego samego dnia.
Prokuratura bada okoliczności śmierci dziecka
W poniedziałek, 5 października, Prokuratura Rejonowa w Tarnowie formalnie wszczęła śledztwo. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, Mieczysław Sienicki, postępowanie prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli o czyn z art. 155 Kodeksu karnego.
Na miejscu tragedii prokurator z udziałem policji przeprowadził oględziny i zabezpieczył ślady. Zbadano również stan trzeźwości ojca dziewczynki – mężczyzna był trzeźwy. Na dziś (5.10) zaplanowano przeprowadzenie sekcji zwłok dziecka.
- W toku postępowania badane będą szczegółowe okoliczności tego zdarzenia, a także ewentualne zaniedbania osób, na których ciążył obowiązek opieki nad 5-letnim dzieckiem – przekazał Radiu ESKA prokurator Sienicki.
Na chwilę obecną postępowanie prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że nikomu nie przedstawiono zarzutów. Nie było również podstaw do zatrzymania kogokolwiek. Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]!