Planty w Tarnowie czeka wielka zmiana. Znikną dziesiątki drzew?
W ramach zaplanowanej rewitalizacji zmienić ma się nie tylko wygląd alejek, ale również układ ławek, oświetlenie i system nawodnienia. Najwięcej emocji wzbudza jednak planowana ingerencja w istniejącą zieleń. Kilkadziesiąt roślin ma trafić pod topór. Mieszkańcy zwracają uwagę, że w mieście każde drzewo ma znaczenie.
- Ja uważam, że szkoda tych drzew. Każde drzewo jest na wagę złota właśnie w zabetonowanym mieście - mówi jedna z mieszkanek.
- Myślę, że nie powinni wycinać tych drzew. W Tarnowie przydałoby się jeszcze więcej roślin - zauważa kolejna.
Miasto podkreśla, że planowana wycinka nie wynika z potrzeby wytyczenia nowych alejek czy innej organizacji przestrzeni. Z opinii dendrologicznej przygotowanej w 2023 roku wynika, że do wycinki jest 43 drzewa. Jak zaznacza magistrat, trzeba podjąć działania dla dobra mieszkańców.
- Po oględzinach stwierdzono, że 42 drzewa są w złym stanie fitosanitarnym. Są zagrzybiałe, mają znaczne ubytki, m.in. kory, lub są po prostu obumarłe. Zagrażają bezpieczeństwu. Ich usunięcie nie wynika jednak z kolizji z przyszłą inwestycją, czyli na przykład z konieczności wycinki drzew pod nowe alejki - tutaj nie ma takiej sytuacji. Jedno z drzew należy do gatunku obcego, inwazyjnego - podkreśla wiceprezydent Tarnowa, Maciej Włodek.
Przed rozpoczęciem inwestycji miasto chce ponownie zweryfikować dokumentację. Mają zostać wykonane kolejne analizy dendrologiczne i ornitologiczne, które pozwolą ostatecznie określić zakres prac. Magistrat zapowiada również nowe nasadzenia, jednak ich dokładna liczba, podobnie jak liczba drzew przeznaczonych do usunięcia, nie jest jeszcze przesądzona. Dokumentacja ma zostać zaktualizowana przed rozpoczęciem robót. Sama rewitalizacja Plant Jakubowskiego rozpocznie się najpewniej w przyszłym roku.
Jesteś świadkiem zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]