Nowy podział administracyjny Polski. Jak będzie wyglądać mapa województw?
Czy nowy podział administracyjny Polski jest możliwy? W opublikowanym w drugiej połowie 2023 roku przez Instytut Sobieskiego raporcie „Korekta Układu Województw – Ku Równowadze Rozwoju”, którego autorem jest dr Łukasz Zborowski, czytamy, że obecny podział administracyjny naszego kraju jest oparty na kilkunastu największych miastach i nie bierze pod uwagę mniejszych układów regionalnych. Naukowiec proponuje więc „przywrócenie jedności średnich regionów, zwłaszcza miejskich obszarów funkcjonalnych”. W swoim opracowaniu przedstawił cztery alternatywne warianty podziału Polski.
Nowy podział województw. Wariant I
Wariant I „minimalny” jest powściągliwą korektą obecnego stanu rzeczy. Nie powstają w nim nowe jednostki, ale ogranicza rozległość największego województwa – mazowieckiego. Przewiduje 16 województw: śląsko-małopolskie, mazowieckie, wielkopolskie, dolnośląskie, małopolskie, przemysko-tarnowskie (podkarpackie), lubelsko-podlaskie, łódzkie, pomorskie, kujawsko-pomorskie, sandomierskie (staropolskie), zachodniopomorskie, podlasko-mazowieckie, warmińsko-mazurskie, opolskie, śląsko-lubuskie.
Nowy podział województw. Wariant II
Wariant II „umiarkowany” przewiduje uzupełnienie układu o brakujące województwa – w świetle standardów obecnego podziału. Przewiduje 20 województw: mazowieckie, śląsko-małopolskie, wielkopolskie, lubelsko-podlaskie, łódzkie, pomorskie, krakowskie, kujawsko-pomorskie, sandomierskie (staropolskie), zachodniopomorskie, przemyskie (podkarpackie), dolnośląskie, wrocławskie, podlasko-mazowieckie, sądecko-tarnowskie, warmińsko-mazurskie, kaliskie, opolskie, śląsko-lubuskie, cieszyńsko-krakowskie.
Nowy podział województw. Wariant III
Wariant III „równoważący” proponuje ograniczenie województw ośrodków metropolitalnych. Przewiduje 22 województwa: warszawskie, śląsko-dąbrowskie, lubelsko-podlaskie, wielkopolskie, dolnośląskie, pomorskie, krakowskie, sandomierskie (staropolskie), kujawsko-pomorskie, południowomałopolskie, przemyskie (podkarpackie), łódzkie, malborsko-mazurskie (elbląsko-olsztyńskie), górnośląskie, wrocławskie, lubusko-pomorskie (gorzowsko-szczecińskie), podlasko-mazowieckie, piotrkowsko-częstochowskie, kujawsko-mazowieckie, kaliskie, krajeńsko-pomorskie, cieszyńsko-krakowskie.
Nowy podział województw. Wariant IV
Wariant IV „makroregionalny” to powrót do koncepcji dużych województw, opartych o wielkoskalowe układy osadnicze, przede wszystkim ośrodki metropolitalne. Przewiduje 12 województw: śląsko-częstochowskie, warszawskie, dolnośląskie, cieszyńsko-krakowskie, północnomałopolskie, mazursko-pomorskie, środkowopolskie, kujawsko-mazowieckie (nadwiślańskie), wielkopolskie, przemysko-tarnowskie (podkarpackie), podlasko-mazowieckie, zachodniopomorskie.
Tarnów może odłączyć się od Małopolski. Gdzie znajdzie się miasto w nowym podziale Polski?
Nowy podział administracyjny Polski? Ekspert wraca do tematu sprzed lat i wskazuje miasta, które skrzywdziła reforma
W rozmowie z Business Insider Polska, dr Łukasz Zaborowski z Instytutu Sobieskiego ocenia obecny podział administracyjny Polski jako „patologiczny” i wymagający pilnej korekty. Jego zdaniem reforma z 1999 roku, choć częściowo udana, doprowadziła do zabetonowania lokalnych grup wpływu, co osłabiło realną samorządność i pogłębiło przepaść rozwojową między metropoliami a resztą kraju.
Ekspert wskazuje miasta, które zostały ewidentnie pokrzywdzone przez reformę i powinny odzyskać status wojewódzki lub stać się częścią dwubiegunowej stolicy. Są to przede wszystkim:
- Bielsko-Biała, Częstochowa i Radom – miasta większe od niektórych obecnych stolic wojewódzkich.
- Tarnów – z gęsto zaludnionym zapleczem regionalnym.
- Kalisz – z wyraźnie wyodrębnionym regionem.
- Koszalin i Słupsk – jako potencjalna dwubiegunowa stolica Pomorza Środkowego.
- Płock – historycznie ważny ośrodek.
Najpilniejszą zmianą jest jednak reforma województwa mazowieckiego, które dr Zaborowski nazywa „administracyjną anomalią” bez precedensu w Europie. Obecny kształt jest szkodliwy zarówno dla stolicy, jak i dla reszty regionu. Statystyki PKB, sztucznie zawyżane przez Warszawę, maskują rzeczywistą, znacznie słabszą kondycję ekonomiczną peryferyjnych części województwa, które rozwojowo bliższe są Polsce wschodniej.
Taki układ pozbawia mieszkańców odleglejszych terenów (np. Radomia czy Siedlec) dostępu do usług publicznych wyższego rzędu, a jednocześnie obciąża Warszawę funkcjami regionalnymi, zamiast pozwolić jej skupić się na wzmacnianiu pozycji jako metropolii europejskiej.
Jedna z propozycji Instytutu Sobieskiego zakłada wydzielenie województwa warszawskiego, utworzenie województwa płocko-siedleckiego oraz włączenie regionu radomskiego do województwa świętokrzyskiego. Jak podsumowuje Business Insider Polska, zdaniem eksperta taka reforma jest politycznie realna, zwłaszcza na początku kadencji rządu, i nie musi spotkać się z dużym oporem społecznym.