- Unia Tarnów, zasłużony klub żużlowy, nie wystartuje w lidze z powodu braku licencji.
- Gorzkie pożegnanie kibiców pod stadionem Jaskółek.
- Czy to koniec żużla w mieście? Fani mają nadzieję i wskazują symboliczną datę powrotu.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Gorzkie pożegnanie pod stadionem w Mościcach
W sobotę, 21 marca 2026 roku, przed zamkniętą bramą stadionu miejskiego przy ulicy Zbylitowskiej 3 w Tarnowie, zebrało się około stu najwierniejszych kibiców Unii Tarnów. Zgromadzenie miało charakter symbolicznego pożegnania z klubem, który przez dekady stanowił wizytówkę miasta. Zamiast ryku silników i przedsezonowych treningów, słychać było okrzyki rozpaczy i gniewu.
– Smutny to dzień dla tarnowskiej Unii. Mieliśmy całkiem inne aspiracje – mówił Bartek Kukułka, organizator pikiety. – Euforia po wygraniu Krajowej Ligi Żużlowej w dwa lata temu dawała nadzieję, że to początek czegoś nowego, lepszego. Okazało się, że ten awans tak naprawdę był gwoździem do trumny – dodał z goryczą.
Awans, który stał się gwoździem do trumny
Problemy finansowe klubu nie były tajemnicą, jednak awans do wyższej klasy rozgrywkowej okazał się obciążeniem ponad siły. Wyższe koszty kontraktów zawodników i ogólne funkcjonowanie w bardziej wymagającej lidze przerosły możliwości zarządu. Ostateczną decyzję w sprawie braku dopuszczenia "Jaskółek" do rozgrywek ma w najbliższych dniach oficjalnie potwierdzić Główna Komisja Sportu Żużlowego (GKSŻ).
– Powinniśmy teraz słyszeć ryk silników na stadionie, powinny odbywać się sparingi. A jest garstka ludzi, którym zależało na tym klubie – tłumaczył Bartek Kukułka. Wyraził również nadzieję, że obecność kibiców może stać się sygnałem dla potencjalnych inwestorów. – Chcemy pokazać, że naprawdę warto inwestować w Unię, warto inwestować tutaj w żużel, ponieważ kogo nie zapytasz z różnych części Polski, mówisz Unia Tarnów, myślisz żużel. To jest wizytówka tego miasta.
Żużel to wizytówka miasta. Głosy kibiców
Dla wielu zgromadzonych Unia Tarnów to znacznie więcej niż tylko klub sportowy. To część życia, rodzinna tradycja i źródło niezapomnianych emocji.
– Od 1979 roku uczęszczałem na ten stadion. Deszcze, śniegi i zawsze byłem za Unią. Nie myślałem, że dożyję takiego czasu – mówił ze łzami w oczach pan Robert, który na stadion przychodził z całą rodziną. – Myślę, że będzie to krótki upadek i bardzo szybkie wstanie na mocnych nogach. Jeszcze pokażemy, że stolicą żużla będzie Tarnów.
Jego córka, która miłość do żużla odziedziczyła po ojcu, dodała: – Praktycznie już w brzuchu mamy przychodziłam na stadion, także Unia była i jest i będzie w moim sercu od zawsze i na zawsze. Wrócimy mocniejsi, silniejsi i jeszcze dużo pokażemy.
Wielu kibiców podkreślało, że mecze na stadionie w Mościcach były dla nich odskocznią od codzienności i sposobem na spędzanie czasu w rodzinnej atmosferze. – Unia Tarnów była dla nas jak drugi dom. Tutaj się wychowaliśmy – podsumowała jedna z uczestniczek pikiety.
Nadzieja na powrót Jaskółek
Mimo tragicznej sytuacji, kibice nie tracą nadziei na odrodzenie żużla w Tarnowie. Wśród zgromadzonych panowało przekonanie, że to nie jest ich ostatnia wizyta pod stadionem. Pojawiła się symboliczna data – rok 2027, w którym klub obchodziłby swoje 70-lecie.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]!