Afera w szkole jazdy w Wojniczu. Kursanci tracą uprawnienia, są pierwsze decyzje

2026-09-24 10:30

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnowie podtrzymało pierwsze decyzje starosty tarnowskiego o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. Sprawa dotyczy osób, które ukończyły kurs w jednej ze szkół jazdy w Wojniczu, której właściciel fałszował dokumentację, m.in. dotyczącą szkolenia z pierwszej pomocy. Problem może dotyczyć nawet 350 osób, które szkoliły się w placówce w latach 2018-2024.

Rewers polskiego prawa jazdy z listą kategorii. O cofaniu uprawnień w Wojniczu przeczytasz na Eska Tarnów.
Autor: Archiwum serwisu
  • Afera w szkole jazdy w Wojniczu przybiera na sile, a setki kierowców mogą stracić swoje uprawnienia z powodu oszustwa właściciela ośrodka.
  • Starosta tarnowski rozpoczął procedurę cofania praw jazdy, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze odrzuciło już pierwsze odwołania kursantów.
  • Problem może dotyczyć nawet 350 osób, które szkoliły się w placówce w latach 2018-2024. Sprawdź, czy jesteś na liście zagrożonych.
  • Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.

SKO podtrzymuje decyzje starostwa

Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) wydało pierwsze rozstrzygnięcia w sprawie odwołań od decyzji Starostwa Powiatowego w Tarnowie o cofnięciu praw jazdy. Dotyczą one kursantów szkoły prowadzonej przez Dariusza B. w Wojniczu. Starostwo, na wniosek prokuratury, wszczęło postępowania wobec 44 osób, które nie powinny być dopuszczone do egzaminu państwowego z powodu braku wymaganego szkolenia z pierwszej pomocy.

- Niestety przyszły dwie decyzje już te odwoławcze z SKO, podtrzymujące w pełni nasze wcześniejsze działania, czyli decyzję o cofnięciu praw jazdy. (...) Są to pierwsze dwie decyzje i w tej chwili już te prawa jazdy będą cofnięte. Jest bardzo obszerne uzasadnienie opierające się też na decyzjach z innych regionów w podobnych przypadkach. Są to pierwsze dwie decyzje, ale w tej chwili już te prawa jazdy będą cofnięte - informuje Jacek Hudyma, Starosta Tarnowski.

Oznacza to, że w przypadku tych dwóch osób procedura cofnięcia uprawnień staje się faktem. Choć przysługuje im jeszcze skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, decyzja SKO jest wykonalna.

Kolejne postępowania w toku

Sprawa dotyczy nieprawidłowości w ośrodku szkolenia kierowców w Wojniczu, którego właściciel został prawomocnie skazany za poświadczanie nieprawdy w dokumentach. Na podstawie wyroku sądu prokuratura skierowała do starostwa 44 sprzeciwy od decyzji administracyjnych o wydaniu praw jazdy.

Spośród tej grupy 34 osoby odwołały się do SKO, a 8 nie złożyło odwołania, przez co decyzje o cofnięciu ich uprawnień stały się ostateczne. Jedna z tych osób rozpoczęła już ponowne szkolenie.

Jednocześnie Starostwo Powiatowe w Tarnowie uruchamia procedurę wobec kolejnych 9 osób, w sprawie których wpłynęły nowe sprzeciwy prokuratury. Do czasu ostatecznego zakończenia ścieżki odwoławczej osoby te formalnie zachowują swoje uprawnienia.

"Dlaczego mam odpowiadać za czyjeś przestępstwo?". Dramat kierowców

Kierowcy, którym grozi utrata uprawnień, czują się ofiarami oszustwa. Podkreślają, że działali w dobrej wierze i nie mieli świadomości nieprawidłowości. Jedną z takich osób jest pani Jowita Sowa, która prawo jazdy posiada od 5 lat.

- Ja nic nie zrobiłam i nie mam sobie nic do zarzucenia. Zrobiłam wszystko zgodnie z prawem, a że właściciel szkoły robił machloje, na to nie mam wpływu. Ja nawet tych dokumentów nie widziałam – podkreśla. Jak wyjaśnia, o sfałszowaniu jej podpisu na karcie egzaminu wewnętrznego i zaświadczeniu z kursu pierwszej pomocy dowiedziała się dopiero na policji - mówi pani Jowita Sowa.

Dla pani Jowity, która jest kierowcą w rodzinnej firmie, utrata prawa jazdy oznacza automatyczną utratę pracy. Zapowiada, że będzie odwoływać się do skutku. – "Skoro zdałam za pierwszym razem, to znaczy, że kwalifikuję się do ruchu drogowego" – argumentuje.

Starosta apeluje do ministerstwa o zmianę przepisów

Starosta Jacek Hudyma przyznaje, że obecne przepisy są bardzo rygorystyczne. W związku ze sprawą wystosował pisma do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Infrastruktury z prośbą o analizę i ewentualną zmianę prawa.

- Prośba ta przede wszystkim dotyczyła tego, że kierowcy w takich wypadkach, jeżeli nie zawinili ze swojej winy, powinni mieć możliwość uzupełnienia ewentualnie tych egzaminów wewnętrznych czy szkolenia z udzielania pierwszej pomocy, a nie forma taka dość rygorystyczna, czyli forma odbierania im praw jazdy - tłumaczy starosta.

Resort sprawiedliwości przekazał sprawę do Ministerstwa Infrastruktury, które jest właściwe do podjęcia prac legislacyjnych. Starosta zaznacza jednak, że ewentualna zmiana przepisów nie zadziała wstecz i nie poprawi sytuacji osób już objętych postępowaniem.

Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]!

Wybuch gazu w domu w Porębie Radlnej. Ucierpiała ok. 50-letnia kobieta

Te imiona polskich gwiazd łatwo pomylić. Masz 50% szans na poprawną odpowiedź
Pytanie 1 z 12
Wskaż poprawną pisownię imienia żony Filipa Chajzera:
Wysłali balon w przestworza