Tarnowska Piwnica „Przepraszam” przyzwyczaiła nas do wyjątkowych wydarzeń, ale majowy koncert zapowiada się na prawdziwą ucztę dla fanów ekstremy. To nie będzie zwykły występ – to spotkanie pokoleń i różnych odcieni czerni.
Besatt. 35 lat kroczenia ścieżką lewej ręki
Główną gwiazdą wieczoru będzie formacja Besatt, która w tym roku obchodzi imponujący jubileusz 35-lecia istnienia. Zespół, który zaczynał w czasach, gdy skandynawska scena dopiero raczkowała, przetrwał dekady, pozostając wierny swoim ideałom. W przeciwieństwie do wielu „towarów eksportowych”, Besatt nigdy nie grał pod dyktando rynku – ich muzyka to czysta emanacja wewnętrznych przekonań i buntu przeciwko dogmatom.
Fani w Tarnowie mogą spodziewać się setu przekrojowego, obejmującego bogatą dyskografię – od kultowego In Nomine Satanas, przez Triumph of Antichrist, aż po ostatni pełny album Supreme and True at Night. Co istotne, koncert odbędzie się w wyjątkowym momencie dla grupy. Tuż przed przyjazdem do Tarnowa, muzycy wchodzą do studia, by zarejestrować materiał na nadchodzący split z legendarnym Mastiphal. Możemy więc liczyć na to, że ich występ będzie naładowany świeżą, krwiożerczą energią.
Wrath Opiate. Czarna mgła z Lublina
Zanim scena zapłonie pod stopami weteranów, publiczność we władanie weźmie Wrath Opiate. Mimo że internetowe bazy danych (jak Metal Archives) wciąż miewają problem z ich namierzeniem, ta lubelska horda zdążyła już mocno zaznaczyć swoją obecność na koncertowej mapie Polski.
Powstali w 2023 roku i od tego czasu konsekwentnie budują swoje brzmienie, zawieszone gdzieś na ziemi niczyjej pomiędzy tradycyjnym black a moom metalem. Ich muzyka to opowieść o wewnętrznym rozdarciu i chaosie współczesności. Po udanych występach u boku takich marek jak Mānbryne, Piołun czy Jad, młodzi muzycy szlifują materiał na swój debiutancki album. W Piwnicy „Przepraszam” zaprezentują kompozycje z EP Plague of Futility oraz nowe, jeszcze bardziej dopracowane utwory.
Zapowiada się wieczór pełen rytualnego transu i lepkiej, czarnej atmosfery, której nie może przegapić żaden szanujący się fan ekstremalnego grania w regionie. To będzie noc, w której Tarnów zapłonie czarnym ogniem.