- Zbliża się cykl ultramaratonów rowerowych Hardy Gravel: Noc Kupały, oferujący dystanse od 100 do 600 km.
- Wydarzenie promuje samowystarczalność i pozwala odkrywać malownicze trasy wokół Tarnowa.
- Poznaj wyzwania i unikalne zasady długodystansowego kolarstwa, by przygotować się na niezapomnianą przygodę!
Zawodnicy będą mieli do pokonania od 100 do 600 kilometrów. Impreza Hardy Gravel: Noc Kupały to cykl ultramaratonów rowerowych. Wydarzenie skierowane jest do uczestników ceniących samodzielność, wytrzymałość oraz świadome podejście do wysiłku. Poza możliwością sprawdzenia się w trasie, zawodnicy będą mieli też możliwość zwiedzania regionu, poznawania atrakcji krajobrazowych i historycznych.
Polecany artykuł:
- Dystanse się zaczynają dopiero od 100 km, następnie jest 250, 400 i najdłuższy nasz dystans 600 km. Gromadzimy zawodników z całej Polski, natomiast dlaczego wybraliśmy akurat Tarnów? No po pierwsze dlatego, że pochodzę z Tarnowa. Siedziba stowarzyszenia Hardy Gravel jest w Tarnowie. Też patrzyliśmy na mapę Polski, gdzie takie zawody się odbywają, no i tutaj w okolicy była duża biała plama, więc siłą rzeczy trzeba było ją wypełnić. Tutaj jest tyle tych terenów, tyle takich naprawdę porządnych, dobrych tras, że w którą stronę by nie pojechać, to można dobrą trasę wytyczyć. Każda trasa jest inna. Jeżeli ktoś jest takim naprawdę zaprawionym w boju kolarzem, który chce się sprawdzić, jedzie 600. Można jechać 400, jeśli ktoś jest mniej zaprawionym w boju. Tak samo jest 250. Setka to jest taka klasyczna sprinterska trasa. Gravelowe kolarstwo to takie można powiedzieć kolarstwo romantyczne. Można powiedzieć, że to jest fifty-fifty, ale tak naprawdę nie do końca, bo staramy się prowadzić trasę właśnie bardziej po takich ścieżkach szutrowych, leśnych duktach, może nie kosmicznie ciężkich terenach technicznie. Staramy się nie puszczać przez asfalt, chociaż jest to nieuniknione. Staramy się nie przekraczać 40% asfaltu w zawartości danej trasy – tłumaczą Piotr Hart i Bartosz Jaworski, organizatorzy wydarzenia.
Formuła wyścigu Hardy Gravel opiera się na idei samowystarczalności, która stanowi jeden z kluczowych elementów filozofii całego projektu. Uczestnicy mierzą się nie tylko z dystansem i przewyższeniami, ale również z koniecznością planowania strategii jazdy, zarządzania zmęczeniem oraz podejmowania decyzji w warunkach długotrwałego wysiłku.
- Ci zawodnicy, którzy walczą o tak zwane pudło, czyli podium, oni liczą każdy swój postój na sekundy, minuty. W oparciu o zawodnika, który wygrał w zeszłym roku nasz najdłuższy dystans, pokonał wyścig w mniej niż 24 godziny i z tego, co z nim rozmawialiśmy, łącznie postojów miał 40 minut. Mamy zawodników, którzy startują po raz pierwszy, ale wszystko jest zależne od osoby, od tego ile jeździ, jak jeździ. Ja samemu jak startowałem, zacząłem od długiego dystansu, ale wiem, że są tacy zawodnicy, którzy zaczynają od średniego, a później przechodzą na coraz dłuższe, żeby się zaznajomić coraz bardziej. Raczej rzadko kiedy zdarza się, żeby ktoś, kto nie ma doświadczenia, jechał na raz 550 km, czy 600, bo to, bo to jednak jest wyzwanie. Na najkrótszym dystansie mamy limit 12 godzin, więc tak naprawdę nawet spokojnym tempem, jak my to nazywamy, romantycznym, jest się w stanie pokonać ten dystans pod warunkiem, że tężyzna fizyczna pozwoli na to. Tempo spacerowe 10 km/h.
Najkrótszy dystans, 100 km, pod nazwą Jurny Gravel, głównie opiera się na trasach wokół miejscowości Czarna, ze względu na to, że baza wyścigu jest w Chotowej. Dystans 250 km prowadzi z Chotowej do Szczucina, dalej do Mielca i zawraca. Kolejnym dystansem jest Mokosz, słowiańska bogini urodzaju, 400 km. Prowadzi aż za Wisłę do Buska-Zdroju, dalej do Szydłowa, w którym będzie się znajdował punkt kontrolno-regeneracyjny. Zawodnicy nie mogą korzystać z e-bike'ów, rowerów zasilanych częściowo siłą elektryczną. Muszą mieć kask,dobre oświetlenie, zapas wody i posiłków. Wszyscy zawodnicy mają trackery służące do śledzenia ich położenia. To na wypadek konieczności udzielenia komuś pomocy.
Organizatorzy podpowiadają, że przed wyścigiem watro zadbać o prawidłowe dopasowanie roweru do zawodnika. Do sakwy należy spakować odzież przeciwdeszczową i coś ciepłego. Przyda się telefon z nawigacją i power bank. Szczegóły i zapisy są prowadzone TUTAJ. Wydarzenie poleca Radio ESKA.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]