Spór o zieleń na placu zabaw w Tarnowie
Na placu zabaw przy ulicy Bitwy pod Studziankami w Tarnowie nie ma już wierzb, które zapewniały naturalny cień i możliwość odpoczynku w czasie upałów. Mieszkańcy krytykują decyzję o wycince drzew. Jak mówią, zniknięcie roślin to krok w stronę „betonozy”, a korzystanie z placu zabaw latem będzie znacznie trudniejsze.
- Widziałam, jak dzieci czasem się bawiły na tych wierzbach. Bardzo ładnie te drzewa wyglądały. To zła decyzja.
- Te drzewa zawsze zasłaniały słońce. Myślę, że mogliby posadzić nowe rośliny. Nikt nas wcześniej nie informował o wycince - ani na kartkach, ani przez spółdzielnię.
- Dawały dużo cienia i można było się na nie wspinać.
Polecany artykuł:
Magistrat tłumaczy, że wierzby zostały usunięte ze względów bezpieczeństwa. Drzewa miały stanowić zagrożenie dla osób przebywających na placu zabaw. Zgodę na ich wycinkę wydał marszałek Województwa Małopolskiego.
- Jeżeli drzewo rośnie w pobliżu placu zabaw, zwłaszcza jeśli jest to takie drzewo jak wierzba, czyli narażone na łatwe zniszczenie i złamanie, to musimy brać pod uwagę to, żeby zabezpieczyć dzieci, które tam się bawią, żeby nie stwarzało dla nich zagrożenia. Te drzewa były stare i chore, były też pęknięte lub praktycznie rozłamane w miejscach łączenia pni. Takie miejsca są narażone na silniejsze oddziaływanie warunków atmosferycznych, zwłaszcza wody, która powoduje gniliznę drewna - podkreśla Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Tarnowa.
Mieszkańcy liczą, że w miejscu usuniętych wierzb pojawią się nowe nasadzenia, które przywrócą cień na placu zabaw. Magistrat zapewnia, że takie działania zostaną przeprowadzone i pojawią się tam jarzęby szwedzkie.
Jesteś świadkiem zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]