Fałszywy alarm postawił policję na nogi
W piątkowe popołudnie dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Brzesku otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców. Mężczyzna poinformował, że skontaktowała się z nim zapłakana dziewczynka, która twierdziła, że bardzo źle się czuje i potrzebuje pomocy. Zgłaszający, zaniepokojony sytuacją, przekazał funkcjonariuszom numer, z którego wykonano połączenie. Policjanci szybko namierzyli urządzenie na terenie powiatu brzeskiego. Na miejscu ustalili, że za serią alarmujących telefonów nie stoi osoba potrzebująca pomocy, lecz 12-letni chłopiec przebywający w grupie rówieśników.
Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, nastolatek miał wybierać przypadkowe numery i dla żartu przedstawiać nieprawdziwe, dramatyczne historie. Sprawa została udokumentowana przez funkcjonariuszy, a materiały trafią do sądu rodzinnego, który zdecyduje o ewentualnych konsekwencjach wobec chłopca.
Policja przypomina, że fałszywe alarmy i blokowanie linii ratunkowych to realne zagrożenie, które może utrudnić pomoc osobom faktycznie znajdującym się w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]