Spis treści
Wypadek zaprzęgu na ulicy Klikowskiej w Tarnowie. 17-latek jechał bez uprawnień
- Na ulicy Klikowskiej w Tarnowie zaprzęg konny zderzył się z pojazdem dostawczym.
- Dwie niepełnoletnie osoby podróżujące wozem wyszły ze zdarzenia bez szwanku.
- Jeden z koni nagle się spłoszył, wpadł pod samochód i ze względu na rany musiał zostać uśpiony.
- Siedemnastolatek powożący zaprzęgiem nie posiadał do tego prawa, dlatego jego sprawa trafi do wydziału ds. wykroczeń.
Do groźnego incydentu doszło w świąteczny poniedziałek, 6 kwietnia, w okolicach godziny 18:00 na ulicy Klikowskiej w Tarnowie. Zgodnie ze wstępnymi informacjami przekazanymi przez służby, zaprzęg konny uderzył w auto dostawcze. Pojazdem konnym przemieszczała się dwójka nieletnich, a lejce trzymał 17-latek. Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, żaden z nastolatków nie odniósł obrażeń. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kierowcy samochodu dostawczego, wykazując, że mężczyzna nie spożywał alkoholu.
Funkcjonariusze ustalili również, że 17-latek nie miał stosownych uprawnień do kierowania zaprzęgami. Brak wymaganych kwalifikacji oznacza dla młodzieńca poważne problemy. Dokumentacja z tego incydentu zostanie skierowana do wydziału do spraw wykroczeń, który podejmie kolejne kroki prawne wobec nieletniego woźnicy.
Polecany artykuł:
Dramat na drodze w Tarnowie. Weterynarz uśpił rannego kucyka
Do zaprzęgu podpięte były dwa kucyki, z czego jeden padł ofiarą zderzenia z maszyną. Obrażenia zwierzęcia okazały się na tyle rozległe, że wezwany na miejsce lekarz weterynarii zdecydował o jego eutanazji. Drugiemu koniowi biorącemu udział w zdarzeniu nic się nie stało i bezpiecznie opuścił miejsce kolizji.
Tarnowscy policjanci prowadzą teraz dokładne śledztwo, którego celem jest rekonstrukcja przebiegu tego tragicznego w skutkach wypadku. Ze wstępnych hipotez wynika, że bezpośrednią przyczyną kolizji było nagłe spłoszenie się jednego z koni.