Mieszkańcy nie chcą wycinki drzew w Tarnowie. „Ich wartości nie da się zastąpić”
Charakterystyczne „iksy”, które pojawiły się na pniach świerków na Placu Drzewnym, zaniepokoiły mieszkańców Tarnowa. Informacja o planowanej wycince szybko dotarła do naszej redakcji.
- Od lat słyszymy o konieczności przeciwdziałania skutkom zmian klimatu, ochrony bioróżnorodności oraz zwiększania powierzchni biologicznie czynnych w miastach. Dojrzałe drzewa zapewniają cień, obniżają temperaturę podczas upałów, poprawiają jakość powietrza i stanowią ważny element miejskiego ekosystemu – podkreśla Damian Mika, mieszkaniec Tarnowa, który codziennie mija Plac Drzewny.
Magistrat potwierdza, że w ramach planowanej przebudowy placu zaplanowano wycinkę pięciu drzew. Urzędnicy tłumaczą, że decyzja jest związana z projektem zagospodarowania terenu. Jak podkreślają, celem inwestycji jest uporządkowanie zieleni, a przeprowadzone ekspertyzy wykazały, że część drzew jest poprzerastana i wymaga zmian w układzie roślinności.
- Ten projekt został poddany zarówno konsultacjom konserwatorskim, jak i były wizje i analizy terenowe z osobami odwiedzającymi ten plac - wyjaśnia wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek.
Miasto zapewnia jednocześnie, że wycinka zostanie zrekompensowana nowymi nasadzeniami.
- Nie wszystkie drzewa zostaną wycięte. W ramach inwestycji posadzonych zostanie 19 nowych drzew o wysokości co najmniej 3,5 metra. Dodatkowo pojawi się 1400 krzewów i ponad 1200 bylin. Dzięki temu około jedna trzecia powierzchni placu będzie stanowić teren zielony. Teren zyska również zieleń w miejscu obecnej zatoki autobusowej. W praktyce Plac Drzewny zostanie przebudowany od podstaw wraz z uzupełnieniem zieleni. Tej na pewno tam nie zabraknie - przekonuje wiceprezydent Maciej Włodek.
Takie argumenty nie przekonują jednak części mieszkańców. Ich zdaniem dojrzałe drzewa pełnią funkcję, której młode sadzonki nie będą w stanie przejąć przez wiele lat.
- Ich wartości nie da się zastąpić młodymi nasadzeniami w krótkim czasie - podkreśla Damian Mika.
Wiceprezydent Maciej Włodek przekonuje natomiast, że nowe drzewa będą rozwijały się bardzo szybko, przyrastając nawet o 50 cm rocznie. Mimo stanowiska magistratu mieszkańcy zapowiadają dalsze działania w obronie świerków znajdujących się na Placu Drzewnym. Ich zdaniem przed rozpoczęciem wycinki miasto powinno jeszcze raz przeanalizować projekt i rozważyć rozwiązania, które pozwolą zachować jak najwięcej istniejącej zieleni.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]!