- Mała Armia Pomagania w Tarnowie ponownie rusza z akcją, odpowiadając na pilną potrzebę wsparcia osób w kryzysie bezdomności.
- Na prośbę siostry Bernadetty organizowana jest zbiórka plecaków, które dla wielu stanowią jedyny "dom" i miejsce przechowywania całego dobytku.
- Potrzebne są męskie i młodzieżowe plecaki w dobrym stanie – dowiedz się, gdzie możesz je dostarczyć i dołącz do inicjatywy, która realnie zmienia życie!
Na plecach noszą swój cały dobytek. Plecak dla osoby w kryzysie bezdomności to często najważniejsza rzecz na świecie, bo w nim lokuje wszystko, co ma. Niestety, z czasem plecaki się zużywają, psują albo giną. Siostra Bernadetta Dąbrowska, która na co dzień pracuje w Kuchni dla Ubogich im. św. Szymona przy Klasztorze OO. Bernardynów w Tarnowie, każdego dnia spotyka ludzi w potrzebie. Dlatego, wspólnie z wolontariuszami Małej Armii Pomagania, zorganizowała zbiórkę plecaków dla bezdomnych mężczyzn.
- Zbieramy plecaki dla osób potrzebujących. Mile widziane wszystkie plecaki, tylko jeśli można prosić, to właśnie bez żadnych dziecinnych plecaczków, no bo to są dorośli ludzie i to będzie takie ogromne wsparcie. Akurat zakończymy teraz rok szkolny, może plecaki będą już do wymiany, to będzie fajna rzecz. Nie wyrzucamy, tylko dostarczamy na Krasińskiego 46 do salonu fryzjerskiego u mnie albo bezpośrednio do siostry Bernadety do Jadłodajni przy kościele Bernardynów. Siostra Bernadetta całe swoje serce i i wszystko poświęciła dla tych właśnie braci ubogich i takich właśnie wspiera. To jest bardzo ważna inicjatywa, bardzo potrzebna dla tych osób. To jest ich cały dom w tym małym plecaczku. Mała rzecz, a pomoże tym właśnie osobom – przekonuje Beata Janowska-Ptasznik, tarnowska społeczniczka z Małej Armii Pomagania.
Potrzebne są plecaki męskie i młodzieżowe. Nie muszą być nowe, ale ważne, by były w dobrym stanie i nadawały się do użytkowania. Można je przynosić bezpośrednio do Kuchni św. Szymona przy ulicy Bernardyńskiej 13 w Tarnowie, albo do salonu fryzjerskiego przy ulicy Krasińskiego 46 w Tarnowie. Zebrane plecaki trafią do osób w kryzysie bezdomności, których sporo można spotkać na tarnowskich ulicach. Do Kuchni św. Szymona przychodzą regularnie po ciepły posiłek, ale mogą tam liczyć również na rozmowę, życzliwość i wsparcie.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]
