- W Tarnowie rusza wyczekiwany remont kolejnego odcinka ul. Lwowskiej.
- Prace obejmą fragment od Szpitala Wojewódzkiego do granicy miasta.
- Inwestycja za 23,5 mln zł potrwa 16 miesięcy i wprowadzi spore utrudnienia.
- Co może opóźnić prace i czy uda się uniknąć problemów z innego odcinka?
Inwestycja ma kosztować 23,5 miliona złotych. Chodzi o remont kolejnego odcinka ulicy Lwowskiej w Tarnowie. Tym razem drogowcy będą przebudowywać fragment od „nowego” Szpitala do granicy miasta. Ekipy mają zacząć prace jeszcze w maju, a na wykonanie zadania mają 16 miesięcy. Inwestycja jest finansowana z Funduszy Szwajcarskich. Droga ma być gotowa w przyszłym roku. Właśnie podpisana została umowa pomiędzy Zarządem Dróg i Komunikacji w Tarnowie oraz firmą EUROVIA, która wygrała przetarg:
- Otrzymaliśmy środki z Polsko-Szwajcarskiego Programu Współpracy. Remont tego odcinka ulicy Lwowskiej, tak bardzo oczekiwany szczególnie przez mieszkańców osiedla Nauczycielskiego, ale także pacjentów dojeżdżających spoza Tarnowa do szpitala, stanie się faktem. Czas na realizację to 16 miesięcy. Bardzo liczymy, że tutaj w tym przypadku opóźnień nie będzie. Wartość całej umowy, wynikająca z przetargu, to 23,5 miliona złotych w zaokrągleniu. Równolegle, we współpracy z inwestorem, w terenach za szpitalem będą prowadzone również roboty drogowe tego układu drogowego inwestycji. Kwestia dojazdu, wjazdu w ogóle od wschodniej strony do miasta, mam nadzieję się domknie – przekonuje Jakub Kwaśny, prezydent Tarnowa.
W sumie do przetargu stanęło pięć firm. Wygrała oferta, opiewająca na 23,5 mln zł. Prace mają być prowadzone przy zachowaniu ruchu w obu kierunkach, ale miasto, na mocy porozumienia z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, zamierza wprowadzić zakaz wjazdu samochodów ciężarowych na remontowaną drogę krajową.
- Dołożymy wszelkich starań, aby tak opracować organizację ruchu tymczasową na czas prowadzenia prac, aby jak najmniej wprowadzić utrudnień dla kierowców. Aczkolwiek mamy świadomość, że temat jest bardzo skomplikowany, ponieważ tutaj będzie gruntownie przebudowana ta droga, łącznie z lokalnym obniżeniem niwelety o ponad metr, więc będziemy mieli też głębokie wykopy. Mamy przebudowę gazociągu wysokiego ciśnienia dwóch nitek, mamy budowę dróg zbiorczych, więc będzie co robić. Będziemy dążyć do tego, aby jak najszybciej zakończyć tą inwestycję i oddać ją z sukcesem w przyszłym roku, tak aby kierowcy mogli się cieszyć nową drogą wraz z całą infrastrukturą. Zamawiający wymaga od nas opracowania projektu tymczasowej organizacji ruchu. Do miesiąca powinniśmy go uzyskać. Dodatkowo w ramach tego przetargu został też nałożony na nas obowiązek uzyskania pewnych decyzji związanych z utratą statusu odpadów dla niektórych materiałów z rozbiórek, co też się wiąże z jakimś tam czasem na pozyskanie takiej decyzji, ale szacujemy, że takie roboty przygotowawcze, łącznie z wycinkami drzew będziemy chcieli jeszcze w maju rozpocząć - wylicza dyrektor firmy EUROVIA, która wygrała przetarg - Marek Kaczmarczyk.
Wykonawca szacuje, że uda się zrealizować zadanie w zakładanym czasie 16 miesięcy, jednak przyznaje, że prace ziemne to zawsze duża niewiadoma.
- Jesteśmy w obszarze miejskim, starodroże drogi krajowej 94. To jak na każdej inwestycji, tak naprawdę dopóki nie odkryjemy, nie wejdziemy w ziemię, nie będziemy wiedzieć. Pamiętajmy, że w większości uzbrojenia, które są pod ziemią, one tak naprawdę nie mają poprawnej inwentaryzacji, to się może zdarzyć, ale to na bieżąco jest rozwiązywane przy dobrym nadzorze autorskim projektanta i współpracy wykonawcy, myślę, że nie powinno być problemu – dodaje dyrektor Kaczmarczyk.
Dodatkowym utrudnieniem będzie okres zimowy. Możliwość prowadzenia prac będzie wówczas uzależniona od warunków pogodowych. Dlatego wykonawca chce jak najwięcej prac ziemnych zrealizować przed nadejściem śniegu i mrozu.
- Tutaj jest też budowa kanalizacji deszczowej, która tak naprawdę idzie środkiem drogi, więc to też będzie wymagało dużej organizacji ruchu, a mamy obowiązek zachować ruch dwukierunkowy. Więc też musimy to robić etapami. Mamy też obniżenie niwelety, też będziemy musieli zrobić to etapami. Więc zakładamy, że już przed wakacjami zasadnicze roboty będą musiały ruszyć.
Przypomnijmy, remont ulicy Lwowskiej nastręcza już problemów zarówno kierowcom, jak i tarnowskim urzędnikom. Inwestycja pod wiaduktem kolejowym opóźnia się już blisko rok ze względu na nierzetelnie przygotowany projekt.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]