- Remonty ulic w Tarnowie paraliżują miasto, tworząc prawdziwe wyzwanie dla kierowców, zwłaszcza dla osób zdających egzaminy na prawo jazdy.
- Dyrektor MORD potwierdza skargi: ul. Lwowska generuje niebezpieczne sytuacje, ale egzaminatorzy nie stosują taryfy ulgowej.
- Kolejne kluczowe skrzyżowanie zostanie wkrótce zamknięte! Dowiedz się, jak prawidłowo poruszać się po Tarnowie i uniknąć pułapek budowlanych.
Tarnowskie ulice w wielu miejscach przypominają prawdziwy plac budowy. Każdego dnia kierowcy muszą mierzyć się z utrudnieniami, zmianą organizacji ruchu, zwężeniem jezdni czy ograniczeniem prędkości. Nawet doświadczeni kierowcy narzekają na tę sytuację, natomiast dla tych, którzy dopiero ubiegają się o upragnione prawo jazdy, jest to wyjątkowe wyzwanie. Jak przyznaje Paweł Gurgul, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie, również do egzaminatorów tej placówki docierają skargi kursantów.
- Rzeczywiście te remonty nam przeszkadzają, bo egzaminatorzy naszego ośrodka muszą zrealizować zadania egzaminacyjne. To też nie jest tak, że my wyjedziemy, powiedzmy na obwodnicę Tarnowa, przejedziemy ją dwa, trzy razy i wrócimy do ośrodka, bo musimy zadania egzaminacyjne zrealizować. Są to skrzyżowania, przejścia dla pieszych, ulice jednokierunkowe. Wiele tych elementów występuje, które musi osoba zaliczyć.
Dyrektor Gurgul przyznaje, że najbardziej dokuczliwy jest prowadzony obecnie remont ulicy Lwowskiej na odcinku pod wiaduktem kolejowym:
- Dlatego, że się znajduje blisko naszego ośrodka. Tam osoby egzaminowane narzekają, szczególnie te, które zdają na wyższe kategorie, czyli na ciężarówki, autobus, dlatego, że jest tam zwężenie drogi. Dochodzi tam do sytuacji niebezpiecznych, gdzie ledwo mijają się takie samochody. Natomiast jeśli chodzi o kategorię B, no to największy problem jest wtedy, kiedy osoba ćwiczyła z instruktorem i w międzyczasie, kiedy czekała na egzamin, coś się zmieniło na drodze. To wtedy te osoby rzeczywiście troszeczkę się gubią.
Wyjeżdżając na remontowane odcinki warto pamiętać, że żółte oznakowanie poziome na drodze ma wyższy priorytet, niż białe i warto zwracać uwagę na wymalowane na czas modernizacji linie na jezdni, bo podpowiadają one, jak w prawidłowy sposób dany odcinek przejechać. Dyrektor MORD zapewnia, że egzaminatorzy starają się w miarę możliwości unikać podczas egzaminów takich remontowanych miejsc, jednak prowadzone w mieście modernizacje nie oznaczają automatycznie żadnej taryfy ulgowej dla egzaminowanych:
- Staramy się jakoś te miejsca omijać, żeby ta osoba nie stała w korkach. Wybieramy tak trasy, szczególnie na kategorię B, żeby osoba w miarę płynnie jechała i też nie chcemy przedłużać tych egzaminów. Zdajemy sobie sprawę, że egzamin jest stresujący, więc też nie chcemy, żeby ta osoba zbyt długo jeździła i później miała pretensje do egzaminatora, że tyle czasu spędziła w stresie na egzaminie. Niemniej jednak taryfy ulgowej nie ma, przepisy oczywiście się nie zmieniają. Chodzi o to, żeby osoba pokazała nam podstawową wiedzę, a później oczywiście życie to zweryfikuje i zdajemy sobie sprawę z tego, że kierujący dopiero będzie dobrze jeździł po paru latach jazdy, jak nabierze wprawy – uzupełnia dyrektor Gurgul.
Tymczasem lada moment kierowcy mogą spodziewać się rozpoczęcia kolejnej modernizacji w kluczowym punkcie miasta. Na dniach wykonawca ma przystąpić do przebudowy skrzyżowania Krakowska – Narutowicza – Sikorskiego w Tarnowie. Ulica Sikorskiego zostanie zamknięta, a z ronda nie pojedziemy w ulicę Krakowską do góry. Ruch w obu kierunkach będzie możliwy tylko w ulicę Narutowicza. O wszystkich zmianach będzie informowało oznakowanie.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]