Takich protestów Tarnów dawno nie widział. Już od kilku dni mieszkańcy miasta nad Białą spotykają się przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Sprzeciwiają się orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnemu, którzy orzekł, że aborcja wykonywana ze względu na podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu lub choroby jest sprzeczna z konstytucją.
- Nie jesteśmy jakąś bandą chuliganów, która nastawiona jest na dewastacje kościołów czy pomników. Jesteśmy pokojowo nastawieni do wszystkich ludzi, w odróżnieniu do tego, co czuje do nas władza – mówi Szymon Florczak, uczestnik protestu.
Organizatorzy protestu w Tarnowie podkreślają, że będą wychodzić na ulice dopóki, władza centralna nie ulegnie i nie zaakceptuje ich postulatów.
- Wyrażamy sprzeciw wobec polityki PiS-u i wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Takich rzeczy nie może być w państwie w XXI wieku, w środku Europy. Tak naprawdę cofamy się do średniowiecza – mówi organizator Kamil Mitera.
Protest w piątek (30.10) przybierze nieco inną formę. Protestujący organizują samochodową wersje strajku. Spotkanie o 18.00 na parkingu przed Areną Jaskółka Tarnów. Więcej znajdziecie KLIKAJĄC TUTAJ