Pies na łańcuchu konał w lesie. Leśniczy dokonał wstrząsającego odkrycia

2026-03-16 10:51

Praca leśnika polega przede wszystkim na kontrolowaniu bezpieczeństwa i utrzymywaniu porządku na zalesionych terenach. Niekiedy jednak pracownicy nadleśnictwa natrafiają na sytuacje całkowicie odbiegające od ich codziennej rutyny i wywołujące ogromne poruszenie. Z takim przypadkiem zmierzył się Tadeusz Sarat. Podczas standardowego patrolowania powierzonego mu obszaru mężczyzna zauważył drastyczny widok. Uwiązany do pnia na grubym łańcuchu leżał tam całkowicie opadnięty z sił i spragniony czworonóg.

  • Tadeusz Sarat podczas obchodu zauważył przypiętego do pnia, całkowicie pozbawionego sił i spragnionego czworonoga.
  • Do pomocy zaangażowano inżyniera nadzoru oraz funkcjonariuszy Straży Leśnej, napojono zwierzę i poinformowano odpowiednie służby.
  • Czworonóg natychmiast trafił do kliniki weterynaryjnej, a urzędnicy apelują o pomoc w namierzeniu sprawcy tego okrutnego czynu.

Leśniczy Tadeusz Sarat znalazł w lesie psa na łańcuchu

Pracownik Nadleśnictwa Dąbrowa Tarnowska Tadeusz Sarat wykonywał swoje rutynowe obowiązki w północnych rejonach województwa małopolskiego, kiedy jego oczom ukazał się dramatyczny obraz. Mężczyzna zlokalizował głęboko między drzewami czworonoga, który był uwiązany na masywnym łańcuchu i cierpiał z powodu ogromnego pragnienia. Zwierzak znajdował się w krytycznej kondycji fizycznej i nie potrafił w żaden sposób samodzielnie oswobodzić się z uwięzi. Znalazca błyskawicznie zainicjował czynności mające na celu ocalenie wycieńczonego stworzenia. Do wsparcia wezwano lokalną Straż Leśną i inżyniera nadzoru, którzy niezwłocznie przystąpili do działań ratowniczych. Organizm ofiary był do tego stopnia osłabiony, że zauważono u niej ogromne problemy z łapaniem powietrza.

Na samym początku akcji skupiono się przede wszystkim na dostarczeniu konającemu zwierzęciu wody. Czas odgrywał w tej sytuacji absolutnie kluczową rolę, dlatego opanowanie i błyskawiczne decyzje pracowników leśnictwa okazały się zbawienne. Zgodnie z przyjętymi przy takich incydentach procedurami powiadomiono o sprawie miejscowych policjantów oraz urzędników z odpowiedniej gminy.

Kiedy pracownicy zabezpieczyli podstawowe funkcje życiowe czworonoga na miejscu zdarzenia, błyskawicznie przewieziono go do specjalistycznej kliniki. Tam lekarze weterynarii wdrożyli niezbędne leczenie i obecnie intensywnie próbują uratować jego życie, ponieważ sytuacja zdrowotna pacjenta wciąż pozostaje bardzo trudna. Jeżeli specjaliści zdołają wyleczyć ofiarę, rozpoczną się poszukiwania odpowiedzialnych opiekunów, którzy stworzą psu nowy dom. O całym zdarzeniu poinformowali przedstawiciele Nadleśnictwa Dąbrowa Tarnowska w swoich mediach społecznościowych.

- Pies został przetransportowany do lekarza weterynarii, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy. Las to dom wielu dzikich zwierząt, ale niestety czasem trafiają tam również historie, które nigdy nie powinny się wydarzyć. Mamy nadzieję, że psiak szybko wróci do zdrowia. Jeśli ktoś rozpoznaje psa lub posiada informacje, które mogą pomóc ustalić okoliczności zdarzenia, prosimy o kontakt - czytamy na profilu FB Nadleśnictwa Dąbrowa Tarnowska.

Grób Anny M. na cmentarzu w Nowym Sączu
Sonda
Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?
Pokój zbrodni - ciężarna izabela