- Dramatyczne sceny w Tarnowie, gdzie w nocy wybuchł pożar na ostatnim piętrze jednego z bloków mieszkalnych.
- Dwie osoby zostały ranne i trafiły do szpitala, a służby musiały ewakuować łącznie 27 mieszkańców budynku.
- Akcja gaśnicza była wyjątkowo trudna ze względu na duże zadymienie i wąską ulicę, która uniemożliwiła użycie drabiny.
- Dowiedz się, jak strażacy poradzili sobie w tych warunkach i jakie straty poniosły pozostałe mieszkania w bloku.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Nocna akcja strażaków w Tarnowie
Jak poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie, mł. kpt. Dominik Ryba, zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb w środę, 29 lipca 2026 roku, o godzinie 0:28. Ogień pojawił się w lokalu na ostatnim, piątym piętrze.
Na miejsce niezwłocznie skierowano liczne siły i środki. Jeszcze przed przybyciem straży pożarnej ewakuację mieszkańców rozpoczęli policjanci. Łącznie, w wyniku działań prowadzonych samodzielnie przez lokatorów oraz przez służby, budynek opuściło 27 osób.
Trudna akcja gaśnicza
W akcji gaśniczej brało udział łącznie 23 strażaków, którzy ze względu na bardzo duże zadymienie przez większość czasu pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych. Na miejscu obecne były także zespoły Ratownictwa Medycznego, Policji, Pogotowia Energetycznego i Pogotowia Gazowego. Oficer prasowy podkreślił dobrą współpracę wszystkich służb.
Działania ratownicze były skomplikowane ze względu na lokalizację.
- Ulica Sowińskiego jest wąska, nie mieliśmy możliwości ustawienia drabiny, dlatego musieliśmy prowadzić te działania bezpośrednio, klasycznie przez klatkę schodową - wyjaśnił mł. kpt. Dominik Ryba. Tą samą drogą ewakuowano poszkodowanych oraz pozostałych mieszkańców.
Spalone mieszkanie i duże straty
Mieszkanie, w którym wybuchł pożar, zostało całkowicie spalone. Poszkodowani to dwaj mężczyźni w wieku około 60 lat, którzy w nim przebywali. Jeden z nich został wyniesiony z lokalu nieprzytomny, drugi był przytomny. Obaj trafili pod opiekę medyków i zostali zabrani do szpitala.
Strażakom udało się opanować ogień i ograniczyć jego rozprzestrzenianie się na sąsiednie lokale, choć istniało realne zagrożenie, że pożar przeniesie się przez balkon lub okna. Mimo to, pozostałe mieszkania również poniosły straty w wyniku zadymienia oraz zalania wodą użytą podczas akcji gaśniczej. Działania na miejscu zakończono po godzinie 2:00 w nocy.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]!