- Tarnowska Akademia Mentoringu startuje z drugą edycją, oferując młodzieży poniżej 18. roku życia wyjątkową przestrzeń do wzajemnego uczenia się i odkrywania własnej ścieżki.
- Program łączy doświadczonych mentorów z mentee, pomagając uporządkować myśli i zyskać szerszą perspektywę na życiowe dylematy.
- Nie przegap szansy na wsparcie w ważnych decyzjach – rekrutacja trwa tylko do 20 maja. Sprawdź, jak aplikować i dołączyć do Akademii!
Justyna Świderska - Radio ESKA Tarnów: Będziemy rozmawiać o Akademii Mentoringu, bo za nami pierwsza edycja, a rozpoczynamy drugą. Zanim jednak przejdziemy do meritum tego tematu, to może wyjaśnijmy i przypomnijmy, czym jest Akademia Mentoringu.
Marcin Lewandowski, koordynator Tarnowskiej Akademii Mentoringu: Akademia Mentoringu, pewnie najkrócej można powiedzieć, to spotkanie, które bazuje na wzajemnym – tu podkreślam – wzajemnym uczeniu się. No bo tak naprawdę to jest pomysł taki, żeby mieszkańcy miasta Tarnowa, którzy w jakiś sposób osiągnęli pewien sukces zawodowy, mają też duże doświadczenie, takie życiowe, dzielą się nim z osobami młodszymi. Stąd mamy 13 mentorów, a szukamy 13 menti, jak to się mówi profesjonalnie, czyli młodych ludzi, którzy mają w życiu dylemat i ten dylemat chcą sobie przegadać, chcą spotkać się, można powiedzieć tak trochę metaforycznie, z lustrem, chcą spotkać się z kimś, z kim odbiją myśli i łatwiej im będzie podjąć decyzję, co dalej robić w życiu.
JŚ: No właśnie, mimo że nasz system edukacji dosyć wcześnie skłania dzieci do myślenia o tej przyszłości, to jednak bardzo często spotykam młodych ludzi, którzy mówią: "No ja nie wiem, ja nie mam pewności, ja nie wiem, czy ta decyzja będzie słuszna, czy będzie dobra, czy ja się w tym sprawdzę".
Marcin Lewandowski: No właśnie, to pewnie na inną rozmowę, ale pytanie, czy nie za wcześnie system edukacji zaprasza dzieci do tego, żeby tak szybko już się profilowały. Wszak z badań naukowych wiemy, że mózg dopiero zaczyna dojrzewać w tym wieku, w którym młodzież musi podejmować chyba najważniejsze dla nich decyzje, czasami życiowe. Ale też, jak się okazuje, i chyba tutaj, jak my dwoje rozmawiamy, wiemy, że być może wcale to nie są najważniejsze decyzje życiowe. Że młody człowiek potrzebuje usłyszeć: "Masz jeszcze całą masę czasu w swoim życiu, żeby podjąć decyzję, które będą dla ciebie ważne, a póki co po prostu spójrz na swoje życie z lotu ptaka, spójrz, co jest dla ciebie ważne, jakimi ty wartościami się kierujesz, jakimi nie chcesz się kierować". I tutaj, bo jesteśmy po pierwszym spotkaniu z mentorami, bardzo długo o tym rozmawialiśmy, że ten mentoring, który my proponujemy, jest trochę zaproszeniem młodego człowieka do spojrzenia na swoje życie z lotu ptaka. Mentoring to nie doradztwo, więc to nie jest tak, że ktoś, kto będzie uczestniczył w naszej akademii, wyjdzie z, być może wyjdzie z konkretną odpowiedzią, ale no z reguły tak to już jest z myśleniem, że być może wychodzi się z jeszcze większą ilością pytań. Ale myślę sobie, że na tym życie polega, żebyśmy sobie zadawali pytania i na nie odpowiadali. No więc myślę sobie, że Akademia Mentoringu jest taką przestrzenią swobodnego zadawania pytań, ale też z taką pełną otwartością na to, że nie ma głupich pytań, a jest cała masa ciekawych odpowiedzi.
JŚ: Ja myślę, że niesamowitą wartością tego mentoringu jest też fakt, że mentorzy, którzy będą spotykali się z młodymi ludźmi - ja sobie przejrzałam tę listę osób zaproszonych do współpracy przez fundację - i muszę przyznać, że to są często osoby, które mają za sobą bardzo różne doświadczenia. To nie są koniecznie osoby, które dzisiaj, będąc w tym miejscu życiowym, w którym są, wykonują na przykład zawód, którego wyuczyli się gdzieś tam na studiach. To są osoby, które mogą pokazać, że ta ścieżka zawodowa, ścieżka kariery, ona wcale nie musi być taka prosta, od punktu A do punktu B. Ona może się zmieniać w zależności od tego, co nam się w życiu przydarza, na jakim my zakręcie się znajdziemy.
Marcin Lewandowski: Dokładnie tak. Ja zapraszam na stronę internetową Tarnowskiej Akademii Mentoringu, na social media, Instagram czy Facebook, żebyście państwo, którzy słuchacie naszej rozmowy, poczytali sobie o tych ludziach, bo dokładnie tak jest. Staraliśmy się dobrać tych mentorów tak, żeby to były osoby, które w jakiś sposób odzwierciedlają też te profile klas: biol-chem, human, mat-fiz i tak dalej. Natomiast rzeczywiście ci ludzie są na tyle już doświadczonymi życiowo i chyba takimi, którzy sami musieli podjąć całą masę decyzji, że to doświadczenie takiej dywersyfikacji w ogóle talentów, ale też chyba doświadczeń, będzie dla tych, którzy zaaplikują, którzy będą chcieli być w naszej Akademii Mentoringu, no będzie czymś, co będzie ogromną wartością.
JŚ: Dużo pytań, które mogą zostać też po takim spotkaniu, ale też taka umiejętność patrzenia na świat, na wyzwania, na zadania, które przed nami stają, z otwartą głową, żeby się po prostu nie fokusować zbytnio na jednym małym problemie, który gdzieś może nas spotkać, tylko żeby patrzeć na to nieco szerzej, bo dzięki temu łapiemy właściwy dystans, właściwe proporcje i to pozwala łatwiej wykonać kolejne kroki.
Marcin Lewandowski: No zdecydowanie tak. Kiedyś usłyszałem taką myśl, że to pokolenie, które teraz dorasta, jest pokoleniem płatków śniegu, a ktoś zadał pytanie, czy przypadkiem my za bardzo nie podgrzaliśmy temperatury tego świata. I to nie jest pokolenie płatków śniegu, tylko to jest pokolenie, które spotyka się ze zbyt podgrzanym światem. To jest dla mnie takie inspirujące i staramy się w naszej Akademii stwarzać taką przestrzeń, żeby nikt nie czuł się jak płatek śniegu, którego ktoś chce stopić, a bardziej jako ktoś, kto jest ciekawym świata młodym człowiekiem, ale też takim człowiekiem, który po prostu ma prawo nie wiedzieć.
JŚ: Ja muszę przywołać metaforę, która mnie się przydarzyła przy czytaniu książki nie tak dawno. Wyczytałam, że ktoś był dla drugiej osoby jednocześnie kotwicą i latawcem. I takie mam wrażenie, że wasi mentorzy mają przed sobą właśnie takie zadanie. To nie jest łatwe. To jest bardzo piękne, ale nie jest łatwe. Żeby dać jakąś podstawę, dać bezpieczeństwo, odpowiedzieć na pytania, a jednocześnie inspirować.
Marcin Lewandowski: No ja aż zamilkłem, bo piękna jest ta metafora. No. Tak, myślę sobie, że rozmawialiśmy o istocie w ogóle spotkań i o ile jest kilka definicji mentoringu takich naukowych, to skróciliśmy ją do tego, że mentoring to relacja. Bo tam jest relacja uczenia się, które polega na i tak dalej, ale chyba kluczowym jest, że mentoring to relacja.
JŚ: Staracie się w jakiś sposób dopasować mentee i mentora tak, żeby ta wspólna podróż przebiegała im bezkolizyjnie?
Marcin Lewandowski: Tak, no bo rekrutacja, która właśnie trwa i zapraszamy do tego, żeby ci, którzy są rodzicami, powiedzieli swoim dzieciom, a wy młodzi ludzie, którzy słuchacie, to wejdźcie sobie i zapraszam. To jest tak, że zapraszamy do tego, aby wypełnić formularz. On jest dosyć rozbudowany i tam o wiele rzeczy pytamy, ale właśnie dlatego pytamy, że łatwiej nam potem dopasować pary. Potem będziemy prosić o to, żeby każdy, kto przejdzie ten etap formularza, przysłał nam filmik uzasadniający, dlaczego tę osobę mielibyśmy wybrać. Ale mentorzy też wypełnili nam formularz. No bo z jednej strony mentorów pytaliśmy: "Czym chcesz się dzielić? Co chcesz z siebie dać?". A młodego człowieka pytamy: "Co chcesz dostać?". Tak mówiąc trochę w skrócie, na czym polegają te formularze. No bo potem łatwiej nam jest dopasować ludzi co do potrzeb, bo tu chodzi o to, żeby się spotkali potrzebami. No i mamy doświadczenie z zeszłego roku takie właśnie, że czasami ci, którzy byli młodymi ludźmi, którzy byli tak zwanymi mentee i mentorzy, no nie mogli w ogóle się nadziwić, jak zostali dobrani. My też sami nie mogliśmy wyjść z podziwu, jak nam się tak, może też przez przypadek, intuicyjnie udało dobrać ludzi, którzy naprawdę mieli, no jak to dzisiaj się mówi, ten vibe, taki, że często poza tymi sześcioma obowiązkowymi spotkaniami, te pary spotkały się więcej niż sześć razy, a nawet do dzisiaj się spotykają. Więc to jest niesamowite, że tam się stworzyła taka relacja, która trwa.
JŚ: No właśnie, skoro już wywołałeś do tablicy kwestie pierwszej edycji Akademii Mentoringu, to podsumujmy, jak możemy zachęcić kolejnych do tego, żeby brali udział - najłatwiej pokazując korzyści, które wynikły z pierwszej edycji. Mamy feedback, który wraca od tych młodych ludzi? Wiemy już, gdzie wylądowali i co się z nimi dalej dzieje?
Marcin Lewandowski: No właśnie, z jednej strony zapraszam, zobaczcie, bo daliśmy głos tym, którzy ukończyli Akademię Mentoringu, więc oni wypowiadają się na naszych social mediach, zapraszając do kolejnej edycji. No i oni mówią, że na przykład stali się bardziej sobą. Oni zrozumieli, kim są, tak? Co to znaczy, że ja jestem sobą? Jakieś dwa miesiące temu zaczepiła mnie w jednym z supermarketów tarnowskich mama z córką. No i patrzę, a tam nasza absolwentka i ta mama mówi: "Jak ja panu dziękuję za ten program. Moja córka naprawdę tutaj sobie tyle rzeczy przegadała". To było przemiłe, ale też takie zakłopotane. Ta córka też, patrzymy się na siebie, ale w sumie ostatecznie to było spojrzenie porozumienia, że ten program bez jakiegoś wielkiego chwalenia się, bo nie o to chodzi, ale on naprawdę jest gromadzącym ludzi, którzy chcą dać serducho młodym ludziom, no i są młodzi ludzie, którzy przychodzą chyba trochę z takim otwartym sercem, nie? I mają odwagę powiedzieć: "Ja nie wiem", nie? Albo mam po prostu tyle pomysłów, że naprawdę już mam chaos, nie? I ci mentorzy pomagają chyba uporządkować chaos, a czasami go stworzyć, no bo może czasami też o to chodzi.
JŚ: Ta historia z mamą, myślę, że to jest dobry przykład na to, że tak naprawdę do powodzenia całości tego przedsięwzięcia potrzebujecie też rodziców, którzy będą mieli otwartą głowę, którzy nie staną nad młodym człowiekiem i nie powiedzą: "Tatuś jest lekarzem, więc ty też będziesz lekarzem", tak? Tylko pozwolą po prostu temu młodemu człowiekowi, który stoi na rozdrożu i dopiero decyduje, co chce dalej w życiu robić, żeby rzeczywiście spróbował poszukać i znaleźć tę własną ścieżkę.
Marcin Lewandowski: Ja pamiętam, jak byłem w tym wieku, to czytałem Paulo Coelho, no po prostu jedną książkę za drugą i do dzisiaj pamiętam cytat, który jest do mnie, dla mnie do tej pory bardzo ważny, że jeżeli czegoś bardzo pragniesz, to cały wszechświat będzie zmierzał do tego, żeby ci w tym pomóc. I to trochę dedykuję teraz rodzicom, no bo myślę sobie, że nasze rodzicielskie serducha zawsze są takimi troskliwymi, które próbują, no, może za bardzo nawet czasami ten klosz gdzieś tam rozłożyć nad dziećmi, żeby je chronić, a ostatecznie tutaj trzeba nam dać tą przestrzeń do zadawania pytań, może czasami do błędów. Myślę sobie, że każdy mentor jest takim dodatkowym światłem, dodatkowym szeptem, takim kimś, kto wyciąga rękę, ale też nie wskazuje kierunku, tylko poszerza pole widzenia. Więc ostatecznie myślę sobie, że to nie chodzi o dawanie odpowiedzi, tylko otwieranie na.
JŚ: To w takim razie zapraszamy do tego, żeby zajrzeć na profil Akademii Mentoringu, żeby sobie posłuchać, co mają do powiedzenia uczestnicy pierwszej edycji. I teraz powiedzmy o terminach, bo mówimy o naborze, do kiedy trzeba się zgłosić?
Marcin Lewandowski: Zgłaszamy się do 20 maja i do tego czasu będziemy zapraszać wszystkich, którzy chcą, do tego, żeby wysłać formularz. Po tym formularzu zapraszamy, żebyś przysłał, czy żebyś przysłała filmik, który będzie uzasadniał, dlaczego mamy ciebie wybrać. Wtedy chcemy sobie zostawić ten mniej więcej tydzień, czyli do końca maja na to, żeby sparować tych ludzi, którzy stworzą pary mentoringowe. Mamy 13 mentorów, więc szukamy 13 mentee. No i czerwiec to będzie zaaranżowanie pierwszego spotkania takiego online, żeby spotkać te pary i zaprosić te pary do tego, żeby jeszcze przed wakacjami się spotkały pierwszy raz na żywo. I cały program polega właśnie na tym, żeby się spotkać minimum – już teraz mówimy o minimum, bo wiemy, że często to jest więcej – minimum sześć razy do końca roku. Średnio to jest raz w miesiącu. No celem właśnie odbicia myśli, zadawania pytań, odpowiadania sobie na nie. No też chcę, żeby to wybrzmiało, że cały ten projekt jest dla ludzi, którzy są poniżej 18. roku życia, więc też te wszystkie spotkania się odbywają w miejscach publicznych. One są zgodne z „ustawą Kamilka” tak zwaną, czyli my dbamy o to, żeby ci młodzi ludzie czuli się bezpiecznie i żeby to było wszystko zgodne z tą ustawą. Te osoby, o których można poczytać, to są osoby, które śmiało mogę powiedzieć, są autorytetami w tym mieście i są ludźmi, którzy są godnymi zaufania z racji na to, co robią. Niemniej chcę, żeby to wybrzmiało. No i ostatecznie skracając, zapraszam - Tarnowska Akademia Mentoringu, strona internetowa, social media. Do 20 maja szukamy chętnych.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]