Ludzie nie mają wody w kranach. "To nie awaria". Ważny apel samorządu

2026-06-30 9:52

Gmina Nowy Wiśnicz mierzy się z poważnym problemem braku wody w kranach. Władze alarmują, że w najbliższych dniach sytuacja może się pogorszyć. Po zwołaniu sztabu kryzysowego samorząd wystosował pilny apel, by zrezygnować z nadmiernego zużywania zapasów.

Kran
Autor: Afanasiev Andrii/ Shutterstock

Nowy Wiśnicz zwołuje sztab kryzysowy przez braki w sieci

Lokalny samorząd w Nowym Wiśniczu zapowiada, że odcięcia dostępu do bieżącej wody mogą stać się normą w najbliższym czasie. Według urzędników takie kroki są niezbędne dla utrzymania jakiejkolwiek płynności całego systemu. Warto zaznaczyć, że obecne problemy to nie efekt zniszczonych rur czy nagłych awarii pomp. Głównym powodem jest po prostu potężne zapotrzebowanie generowane przez samych ludzi.

Utrzymujące się wysokie temperatury skłoniły wiele osób do uruchomienia zraszaczy na trawnikach i wlewania tysięcy litrów do przydomowych basenów. Taka skala poboru powoduje, że rezerwuary opróżniają się błyskawicznie, a infrastruktura wodociągowa nie nadąża z ich ponownym napełnianiem. Chwilowe wyłączenia strumienia w kranach mają dać czas na ustabilizowanie ciśnienia w sieci.

Urzędnicy z Nowego Wiśnicza wydali pilny apel. Czego nie wolno robić?

W związku z trudną sytuacją samorząd wystosował konkretne wytyczne dla lokalnej społeczności. Poproszono o drastyczne zmniejszenie wykorzystania bieżącej wody. Restrykcje obejmują przede wszystkim podlewanie wszelkiej roślinności przydomowej, uzupełnianie wody w basenach oraz wszelkie inne zastosowania niezwiązane z podstawowymi potrzebami higieniczno-sanitarnymi.

Dodatkowo włodarze sugerują przygotowanie zapasów, które pozwolą przetrwać kolejne momenty obniżonego ciśnienia w kranach. Przedstawiciele urzędu zaznaczają, że wyczerpywanie się zasobów to bezpośrednie następstwo fali gorąca i rekordowego poboru ze strony odbiorców indywidualnych.

Krzysztof Rutkowski ocenił sprawę Doroty R.