- W lasach regionu tarnowskiego panuje susza, co stwarza ogromne zagrożenie pożarowe.
- Mieszkańcy otrzymali alerty RCB, a leśnicy apelują o szczególną ostrożność.
- Dowiedz się, czego kategorycznie zakazano i dlaczego krótki deszcz nie poprawi sytuacji.
IMGW ostrzega - wysokie i bardzo wysokie zagrożenie pożarami lasów występuje obecnie na terenie województwa małopolskiego. Alerty RCB w tej sprawie zostały rozesłane między innymi do mieszkańców powiatów: bocheńskiego, brzeskiego, dąbrowskiego, tarnowskiego i samego Tarnowa. Leśnicy przyznają, że w lasach regionu jest bardzo sucho, a to powoduje, że byle iskra może spowodować pożar.
- Co prawda lasy są ciągle otwarte, ale mieliśmy w ostatnim czasie przypadki nawet w naszej dyrekcji Krakowskiej, Krzeszowice, Myślenice, Nowy Targ. Nieduże, ale były jednak pożary. W związku z tym taki apel do mieszkańców, wszystkich, którzy lubią spacerować po lesie, żeby to dalej czynili, ale z dużo większą ostrożnością. Chodzi nam o to, żeby nawet w obiektach turystycznych i do tego przeznaczonych nie próbować rozpalać ogniska. Dzięki temu będzie bezpieczniej. Po lesie spacerować w sposób bezpieczny, nie rozrzucać pozostałości - chodzi o papierosy, o jakieś łatwopalne elementy, nie zostawiać, zabierać ze sobą, żeby nie stwarzać warunków do ewentualnego pożaru – przypomina Grzegorz Wojtanowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Gromnik.
Leśnicy zwracają uwagę na katastrofalne skutki wypalania traw na gruntach przyleśnych. Zaprószony tam ogień, przy obecnej suszy, bardzo łatwo może przenieść się również na tereny leśne. W przypadku zaobserwowania dymu lub ognia w takim miejscu warto jak najszybciej powiadomić służby ratunkowe dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
- Główne niebezpieczeństwo to jest to, że ta sucha ściółka będzie się bardzo szybko i mocno paliła. Ogień szybko się przedostaje również na drzewa. Co prawda, nasze lasy gromnickie są lasami zróżnicowanymi, jest duży udział gatunków liściastych, to zmniejsza palność. Niemniej jednak mamy bardzo duży udział jodły, sosny, modrzewia, a więc tych gatunków, które są podatne na ogień, palą się szybko i dlatego w tym okresie, gdzie naprawdę jest sucho w lesie, no musimy wszyscy uważać i wszyscy być czujni – dodaje Grzegorz Wojtanowski.
Każdy pożar to ogromna strata nie tylko w drzewostanach, ale również w materiałach szkółkarskich. Zniszczeniu i wyjałowieniu ulega ściółka. Ale cierpi również fauna – zwierzęta, które nie zdążą uciec, giną w płomieniach. Lesnicy dodają, że susza trwa od dawna i trzeba pamiętać, że jednorazowe, nawet kilkugodzinne opady deszczu, jeszcze nie zmienią sytuacji:
- My też w samym lesie jesteśmy trochę przygotowani. Mamy drogi pożarowe, takie, gdzie ciężki sprzęt może daleko wjechać w głąb lasu. Są to drogi specjalnie o większym tonażu pod samochody gaśnicze. Mamy zbiorniki wodne w tych większych kompleksach, praktycznie w większości z nich. Ale tak jak mówię, ogień to jest ogromny żywioł i przykłady pokazują, że to wszystko za mało, człowiek często przegrywa tą walkę z ogniem, więc trzeba po prostu nie dopuścić do takiej sytuacji. Po prostu czujnie, mądrze, w sposób wyważony korzystać z tego dobrodziejstwa, jakim są lasy.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]