Oliwia Miś planuje podbić muzyczny świat. Zapowiada premierę swojego nowego utworu
Oliwia Miś to młoda wokalistka pochodząca z regionu tarnowskiego, która coraz śmielej zaznacza swoją obecność na polskiej scenie muzycznej. Swoją przygodę z muzyką rozpoczęła już w dzieciństwie.
- Zaczęłam śpiewać jakoś w wieku 6 lat, tutaj w Pałacu Młodzieży w Tarnowie. Mama zapisała mnie na zajęcia. Rok później poszłam do szkoły muzycznej na skrzypce, ale wokal zawsze był dla mnie bardzo ważny. Rok temu skończyłam drugi stopień szkoły muzycznej, ale to właśnie śpiew jest dla mnie najistotniejszy, dlatego cały czas go rozwijam. (...) To jest ciekawe, że w mojej rodzinie nikt nie był stricte związany z muzyką. Jako małe dziecko zawsze mówiłam mamie, że chcę iść na balet i uczyć się śpiewać. Balet szybko zniknął z mojego życia, ale wokal pozostał i kontynuuję go aż do teraz. Od małego chodziłam na zajęcia i włożyłam w to dużo pracy. Moja mama, a później brat, wszyscy pomagali mi rozwijać moje umiejętności - podkreśla Oliwa.
Jak zaznacza Oliwia, wiele zawdzięcza udziałowi w programie „Mam Talent”. Przypomnijmy, że wystąpiła ona w 15. sezonie tego popularnego show, dochodząc aż do finału.
- To dało mi najwięcej pewności siebie i pozwoliło wiele się nauczyć, zdobyć obycie sceniczne. (...) To zupełnie inny rodzaj sceny – tam nie przychodzi się tylko, by zaśpiewać koncert, ale także, by zauroczyć publiczność i przede wszystkim jury - mówi.
Polecany artykuł:
W półfinale Oliwia zaprezentowała utwór „We śnie” – swoją pierwszą piosenkę, którą w całości napisała sama.
- Generalnie piosenka jest o stracie bliskiej mi osoby, czyli mamy. Zaraz po tej sytuacji - byłam wtedy dzieckiem, miałam świeżo skończone 13 lat - trudno było mówić mi o emocjach. Dlatego muzyka i pisanie tekstów stały się dla mnie formą wyrażania tego, co czułam, bo okazało się, że jest to dla mnie łatwiejsze niż rozmowa o tym. (...) Pisanie tekstów mnie otworzyło, dzięki temu teraz nie boję się mówić o emocjach - przyznaje Oliwia.
Oliwia dotarła ostatecznie do finału 15. edycji „Mam Talent”, jednak nie udało jej się zdobyć zwycięstwa. Mimo tego wokalistka nie odpuszcza. Już w sobotę, 14 lutego, o godzinie 14:00 odbędzie się premiera odświeżonej wersji piosenki „We śnie”. Jak zapowiada, będzie to całkowicie inna wersja niż ta, którą można było wcześniej usłyszeć.
- Będą duże różnice. Wersja, która jest na YouTube, jest bardzo akustyczna. W półfinale natomiast był tylko fortepian, chociaż piosenka pierwotnie powstała na gitarze. Później dodałam skrzypce, więc utwór składał się z dwóch instrumentów. Teraz natomiast dzieje się w nim bardzo dużo rzeczy. Mimo emocjonalnego tekstu, myślę, że refren jest taki, że można trochę potuptać nóżką. Mam nadzieję, że nowa odsłona spodoba się słuchaczom - zdradza Oliwia Miś.
To jednak nie koniec – Oliwia już ma plany na dalszą karierę i pracuje nad kolejnymi utworami.
- Co miesiąc będą wypuszczane nowe piosenki – planuję wydawać je na pewno do czerwca. (...) Chciałabym pokazać siebie w nowej odsłonie. Już nie jako mała, zestresowana dziewczyna, która śpiewała na scenie, lecz jako ktoś, kto przez te dwa lata dojrzał i podchodzi do muzyki w 100% poważnie. (...) Pierwsze utwory opowiadają o mnie i mojej historii. Staram się nie skupiać wyłącznie na negatywnych emocjach, ale też pokazywać te weselsze, choć emocjonalność negatywna wciąż we mnie siedzi i lubię ją przelewać na papier. (...) Nie chcę zdradzać za dużo, ale będzie bicik, są też syntezatory - zapowiada.
Nowe utwory Oliwi będzie można znaleźć na niemal wszystkich platformach streamingowych.
Jesteś świadkiem zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]