- Handel ludźmi to podstępne zagrożenie, które dotyka każdego, często zaczyna się od nierealnych ofert pracy.
- Ofiary są zmuszane do niewolniczej pracy, żebractwa lub usług seksualnych, pozbawiane dokumentów i wolności, co wywołuje traumy.
- Odkryj kluczowe sygnały ostrzegawcze i sprawdź, jak chronić siebie oraz bliskich przed tym globalnym procederem.
Często proceder zaczyna się niewinnie. To może być na przykład atrakcyjna oferta pracy w kraju bądź zagranicą. Z pozoru wszystko wygląda dobrze: pracodawca oferuje zakwaterowanie i wyżywienie oraz dobre zarobki, ale nie przykłada wagi do wykształcenia i doświadczenia. To powinno wzbudzić czujność:
- Handel ludźmi to problem, który dotyka wszystkich, bez względu na to, jaką mamy płeć, ile mamy lat, bez względu na nasze pochodzenie. Ten problem dotyka Polaków, którzy wyjeżdżają za granicę, natomiast jest to też problem, który ogólnie wiąże z doświadczeniem migracji. To problem, dotykający też osoby, które do nas przyjeżdżają w poszukiwaniu pracy, w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Wśród ofiar są osoby dorosłe ale i młode. Wszystko zaczyna się w momencie, kiedy poszukujemy jakiejś pracy, chcemy polepszyć swoje warunki bytowe, znajdujemy agencję pracy, która obiecuje bardzo fajne warunki, zadowalające wynagrodzenie. No i młody człowiek, który szuka niezależności i szuka też często jakieś przygody, idzie w to, czasami za szybko i zbyt pochopnie, nie sprawdzając informacji, nie konsultując warunków umowy i to generuje bardzo duże zagrożenie i bardzo duże ryzyko - mówi psycholog Anna Gancarz z Tarnowskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej i Wsparcia Osób Doznających Przemocy Domowej w Tarnowie.
Często dopiero po przyjeździe na miejsce okazuje się, że warunki oferowane w ogłoszeniu nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Czas pracy jest znacznie dłuższy, prawa pracownicze notorycznie łamane, a pensja jest wypłacana z opóźnieniem i w niższej wysokości, niż obiecywano. Oszuści tłumaczą to zwykle potrąceniem kosztów zakwaterowania i wyżywienia. Do częstych praktyk należy odbieranie pracownikom dokumentów i uniemożliwianie kontaktu z rodziną.
- Jest to forma obozu pracy przymusowej. Często ponad siły. Umowy mogą też przybierać bardzo dziwne formy. Bardzo trzeba dbać o to, żeby nie dawać nikomu oryginałów swoich dokumentów, żeby jednak je zachować dla siebie, a nawet jeśli się już zdarzy, że się odda, no to żeby kopie jednak mieć, kserować sobie takie dokumenty. Bardzo ważne jest też przed takimi wyjazdami do pracy za granicą, żeby jak już tą umowę dostaniemy i będziemy mieli do niej wgląd, żeby skonsultować to z jakimś prawnikiem. Jest dużo darmowych punktów pomocy prawnej i można taką pomoc uzyskać, żeby mieć pewność, że wiemy pod czym składamy swój podpis.
Samotny wyjazd bywa ryzykowny, ale nawet wspólny wyjazd kilku osób szukających pracy nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Na miejscu możemy trafić do różnych działów, na różne stanowiska i zostaniemy rozdzieleni. Jak przekonują specjaliści skutki psychiczne takiego doświadczenia wykorzystania są poważne i zwykle długotrwałe:
- To, co przeżyliśmy, na pewno podważa zaufanie do innych. Modus operandi sprawców handlu ludźmi wygląda tak, że oni bardzo często wykorzystują naszą złą pozycję w życiu i nasze słabości. Bardzo często działają poprzez manipulację, poprzez jakieś obietnice bez pokrycia i wykorzystują nasze zaufanie. To oczywiście bardzo negatywnie wpływa i może nawet w takich skrajnych przypadkach skutkować jakąś traumą, a wręcz zaburzeniami psychicznymi, na przykład stresem pourazowym albo jakimiś uzależnieniami, kiedy ofiary procederu są nakłaniane do picia alkoholu, czy przyjmowania narkotyków. To jest też bardzo częsta praktyka, szczególnie w przypadku kobiet, które są rekrutowane przez sprawców.
Eksperci Tarnowskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej chcą uświadamiać zagrożenia i uczyć bezpiecznych zachowań. Dlatego już we wrześniu będą organizować warsztaty o tematyce handlu ludźmi. Rekrutacja chętnych do udziału rozpocznie się jeszcze w sierpniu – więcej o tym w naszej rozmowie – POSŁUCHAJ PODCASTU. Tymczasem radzą, by w przypadku wyjazdu do nowej pracy udostępnić lokalizację zaufanej osobie, ustalić hasło alarmowe z rodziną, zostawić dane wyjazdu i kontakt do pracodawcy, oraz nie oddawać dokumentów i mieć przy sobie ich kserokopie.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]