- Spada liczba pacjentów z czerniakiem, co Tarnowski Ośrodek Onkologiczny interpretuje jako sukces edukacji i rosnącej świadomości.
- Profesor Kołodziejski demaskuje mity o opalaniu, ostrzegając przed solariami i wyjaśniając, że opalenizna to reakcja obronna.
- Poznaj kluczowe zasady bezpiecznego słońca, naucz się obserwować niepokojące znamiona i odkryj, jak jedno zdjęcie może uratować Twoje zdrowie.
Po zimie trzeba nałapać słońca na zapas. Z takiego założenia wychodzi wiele osób, które już na początku sezonu fundują sobie zbyt dużą dawkę promieniowania i oparzenia słoneczne. Bo chociaż słońce jest nam konieczne do zdrowia i dobrego samopoczucia, to trzeba z niego korzystać z umiarem. Specjaliści od lat alarmują, że nadmierna ekspozycja na słońce może skutkować zachorowaniami na czerniaka lub raka skóry. Opalenizna, niegdyś kojarzona ze zdrowiem, to reakcja obronna organizmu, który przyciemniając koloryt karnacji, chroni nas – przekonuje szef Tarnowskiego Ośrodka Onkologicznego w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza w Tarnowie – prof. Leszek Kołodziejski.
- Promieniowanie słoneczne zawiera kilka frakcji. Promieniowanie ultrafioletowe A, B i C. Z tego promieniowanie A odpowiada głównie za fotostarzenie się skóry i działa nawet przez szybę. UVB to jest promieniowanie, które wywołuje mutacje, czyli jest potencjalnie niebezpieczne onkologicznie. UVC na ogół do nas nie dociera. I teraz to z punktu widzenia onkologicznego to promieniowanie UVB jest tym promieniowaniem niebezpiecznym, w związku z czym ono z jednej strony powoduje mutacje, a z drugiej strony powoduje opalanie skóry, bo człowiek się broni przed tym promieniowaniem w ten sposób, że ściemnia sobie skórę poprzez gromadzenie się melaniny, czyli ciemnego barwnika w skórze. I tam są komórki, które ten barwnik zawierają, tak zwane melanocyty i to jest fizjologia. Natomiast patologia polega na tym, że w przypadku działania onkogennego promieniowania może ono indukować powstawanie nowotworów złośliwych skóry, a więc czerniaków i raków.
Profesor Kołodziejski zdecydowanie odradza korzystanie z solariów, bo podawana tam dawka promieniowania w krótkim czasie jest olbrzymia. Radzi również, by dawkować sobie przebywanie na słońcu.
- Nie korzystamy w godzinach południowych, czyli między 10:00 a 16:00. Chronimy się w okulary słoneczne z filtrem UV, oczywiście, bo bez filtra jest jeszcze gorzej. Źrenice się poszerzają a promienie wpadają do naszych oczu w nadmiarze. Czerniak oka też jest nowotworem, który jest przez promieniowanie wywołany. Kapelusze różnego rodzaju, koszulki. Jeżeli zaczynamy korzystać, to zaczynamy od krótkich ekspozycji po to, żeby skóra się przyzwyczaiła i żeby się ten barwnik ciemny zaczął gromadzić, bo on działa ochronnie. Jeżeli pływamy w wodzie, to musimy pamiętać, że wtedy jesteśmy też narażeni, mimo że nas słońce nie grzeje. Jesteśmy narażeni i przez wodę te promienie także do nas docierają. Również możemy się poparzyć – przestrzega profesor Kołodziejski.
Poparzenia słoneczne mogą być bardzo niebezpieczne. Najmocniej narażone są na nie osoby o jasnej karnacji, blondwłose i niebieskookie a także osoby z rudym kolorem włosów i tendencją do powstawania piegów. Z intensywnego opalania powinny zrezygnować osoby, które opalają się na czerwono, a kolor nie ma tendencji do brązowienia. Warto też pamiętać o odpowiedniej ochronie skóry przy wykorzystaniu kremów z odpowiednimi filtrami:
- Filtry, które nakładamy na skórę, jeżeli się raz położy, to nie znaczy, że on będzie całą dobę działał. Jeżeli się w tym filtrze kąpiemy, to powinniśmy ten filtr po wyjściu z tej kąpieli od nowa założyć. Poza tym filtr nigdy w 100% nie zabezpiecza. W 100% zabezpiecza, jeżeli siedzimy w pomieszczeniu albo w ubraniu. To jesteśmy zabezpieczeni. Natomiast to nie chodzi o to, żeby się całkiem zabezpieczyć, tylko żeby rozsądnie postępować. Słońce odbija się od wody, odbija się od szyby też, jeżeli jesteśmy pod drzewem, to liście, gałęzie tego drzewa się też ruszają i wystarczy trochę tej ekspozycji i będziemy opaleni. Tylko mówię, no to wszystko chodzi o to, żeby bez przesady.
Profesor Leszek Kołodziejski przyznaje, że z roku na rok rośnie świadomość Polaków w kwestii ochrony przed czerniakiem i rakiem skóry. Liczba pacjentów nieco spada, a wzrasta wykrywalność chorób. W przypadku kobiet w Polsce to ponad 60%, a u mężczyzn – około 50%. Wyższy odsetek wykrywalności u pań to zdaniem profesora Kołodziejskiego zasługa większej dbałości o zdrowie. Specjalista zachęca do regularnego sprawdzania stanu skóry oraz bacznej obserwacji znamion. Czasem zwykłe zdjęcie wykonane telefonem komórkowym, może ocalić życie:
- Spotykam się z tym, że mi ktoś przysyła zdjęcie swojego znamienia i pyta się, czy to jest podejrzane, czy nie. Także to jest bardzo dobrze. Natomiast jeżeli oglądamy swoją skórę, to musimy pamiętać, żeby oglądnąć ją całą. Widzimy się dobrze z przodu, ale z tyłu już znacznie gorzej i dobrze też poprosić kogoś bliskiego, niekoniecznie musi to być lekarz, żeby oglądał jeszcze plecy i nogi, te części ciała, których bezpośrednio nie widzimy, a w dwóch lusterkach trudno nam jest je zobaczyć. Niektórzy pacjenci robią sobie fotografię telefoniczną i potem porównują ją po kilku miesiącach też. Czy to znamię wykazuje ewolucję, czy się z tym znamieniem coś nie dzieje. I generalnie ze znamieniem nie powinno się nigdy nic dziać. Jak się nie dzieje i jest małe, symetryczne, jednakowo dość ubarwione, to wtedy to znamię jest bezpieczniejsze. Ale jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości to dobrze, żeby ktoś jeszcze obejrzał, najlepiej specjalista.
Szef Tarnowskiego Ośrodka Onkologicznego apeluje też do rodziców małych dzieci, aby nie wystawiać ich na plaży na działanie słońca zupełnie bez okrycia. Doznane w dzieciństwie oparzenia słoneczne kumulują się w skórze i choroba może dać o sobie znać dopiero po 20, 30 latach. Dodatkowym argumentem za ograniczaniem ekspozycji na słońce jest szybsze starzenie się opalanej skóry. Czujność powinny wzbudzić znamiona, które mają więcej, niż pół centymetra, nieostre granice i zaczynają się zmieniać. W takiej sytuacji najlepiej jak najszybciej skonsultować się z lekarzem. Warto pamiętać, że im szybciej wykryta choroba, tym większe szanse na jej wyleczenie. A więcej ciekawostek o bezpiecznym opalaniu i wpływie słońca na skórę w naszej rozmowie – POSŁUCHAJ PODCASTU.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]