- Rozpoczęta przebudowa strategicznego ronda w Tarnowie zmusza Pana Kazimierza do zamknięcia sklepu po 25 latach, tuż przed emeryturą.
- Przedsiębiorca oskarża miasto o brak zgody na przesunięcie pawilonu i niewystarczające wsparcie, tracąc jedyne źródło utrzymania.
- Sprawdź, jak Urząd Miasta Tarnowa broni swojej decyzji, powołując się na wygasłą umowę dzierżawy i kolizję z inwestycją.
Musi zamknąć sklepik, który prowadził od 25 lat. Tarnowski przedsiębiorca przyznaje, że rozpoczęta właśnie przebudowa ronda przy Owintarze, u zbiegu ulic Krakowska – Narutowicza - Sikorskiego, pozbawiła go pracy. W związku z planami budowlanymi w tym rejonie miasta, jego sklepik w pobliżu przystanku Krakowska – Plac Kościuszki, zostanie zlikwidowany. Przedsiębiorca winą za zaistniałą sytuację obarcza tarnowskich urzędników. Jak przekonuje, nie otrzymał zgody na przesunięcie kontenera ani żadnej propozycji przeniesienia działalności w inne miejsce:
- Starałem się o przesunięcie do tyłu o półtora metra, żeby się usunąć, żeby nie blokować inwestycji, ale nie wyraził urząd zgody na to. Brakuje mi niespełna rok do emerytury i koniec. Gdyby (urzędnicy) podeszli logicznie do sytuacji, to przecież ten punkt z tyłu zostaje. I gdybym był cofnięty, albo nawet na ten okres przebudowy, gdybym miał nieczynne, a później po tej przebudowie, mógłbym normalnie funkcjonować. Odszkodowanie mi się nie należy - przyznaje w rozmowie z Radiem ESKA Tarnów Kazimierz Augustyn.
Przedsiębiorca zaznacza, że w jego opinii przesunięcie sklepiku, który mieści się w lekkim kontenerze, nie generowałoby problemów z mediami, bo są doprowadzone w taki sposób, że wystarczyłoby skrócić kable czy rury. Pan Kazimierz czuje się pokrzywdzony i dodaje, że dla niego zamknięcie sklepu oznacza utratę jedynego źródła utrzymania.
Tymczasem tarnowski magistrat broni wydanej decyzji, tłumacząc konieczność likwidacji sklepiku planami rozbudowy drogi dojazdowej do ronda u zbiegu Krakowskiej – Narutowicza i Sikorskiego. Wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek przekonuje, że właściciel tego i kilku innych punktów handlowych w tym rejonie miasta, był uprzedzany o planach inwestycyjnych magistratu:
- Osoba, która prowadzi działalność w tamtym miejscu, miała już nieważną umowę dzierżawy. Ta umowa obowiązywała do 31 grudnia 2021 roku. Korzystała z tego terenu w sposób bezumowny, miała opłatę, taką karę. Było to związane z tym, że już wtedy planowaliśmy inwestycję, dotyczącą modyfikacji tamtego układu urbanistycznego w postaci szaletów miejskich. W dalszym planie była rozbudowa ronda i te dwie inwestycje nałożyły się na to, że ta umowa nie była kontynuowana. Nie ma możliwości, aby ta budka istniała w tamtym terenie z racji tego, że jest w kolizji z przyszłą ścieżką rowerową i oświetleniem. Dodatkowo też mamy tam magistralę wodociągową. Proponowaliśmy alternatywne miejsca prowadzenia takiej działalności na terenach miejskich dla tej osoby. Nie skorzystała z tego - tłumaczy wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek.
Przypomnijmy, że w czwartek, 15 października 2026, w Tarnowie rozpoczęła się przebudowa ronda u zbiegu ulic Krakowska – Narutowicza – Sikorskiego. W związku z inwestycją w tym rejonie miasta wprowadzona została zmieniona organizacja ruchu. Ze zmianami mierzą się kierowcy i piesi, a także pasażerowie komunikacji miejskiej. Więcej o tym piszemy TUTAJ.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]