Biskup tarnowski na ławie oskarżonych. Wiemy, jakiej kary zażądał prokurator dla Andrzeja Jeża

2026-10-16 13:05

Zakończył się proces karny biskupa Andrzeja Jeża przed Sądem Rejonowym w Tarnowie. To bezprecedensowe wydarzenie w Polsce, ponieważ po raz pierwszy urzędujący ordynariusz diecezjalny zasiadł na ławie oskarżonych. Prokuratura zarzuciła duchownemu niedopełnienie obowiązków prawnych związanych z powiadomieniem organów ścigania o przestępstwach seksualnych podległych mu księży wobec osób małoletnich.

Sala rozpraw w Tarnowie podczas procesu biskupa Andrzeja Jeża. Na wstawce oskarżony duchowny. Czytaj w Eska Tarnów.
Autor: Justyna Świderska, Jarosław Kruk/wikipedia/ CC BY-SA 4.0
  • Biskup Andrzej Jeż stanął przed Sądem Rejonowym w Tarnowie, oskarżony o niedopełnienie obowiązków prawnych związanych z niezgłaszaniem przestępstw seksualnych podległych mu księży.
  • To bezprecedensowe wydarzenie w Polsce, gdyż po raz pierwszy urzędujący ordynariusz diecezji zasiadł na ławie oskarżonych. Sprawa dotyczy opóźnionego powiadamiania o czynach księży Stanisława P. i Tomasza K.
  • Prokurator zażądał dla hierarchy 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu i 20 tysięcy złotych grzywny, podczas gdy obrona wniosła o uniewinnienie. Ogłoszenie wyroku pierwszej instancji zaplanowano na 29 października 2026 roku.

Biskup tarnowski odpowiada za niezgłoszenie haniebnych czynów księży

Sprawa dotyczy oburzających czynów dwóch kapłanów z diecezji tarnowskiej: Stanisława P. oraz Tomasza K. Zdaniem prokuratury, kuria przekazywała oficjalne zawiadomienia dotyczące wykorzystywania małoletnich ze znacznym opóźnieniem, mimo wcześniejszego posiadania wiedzy o krzywdzie ofiar.

Proces karny toczący się przed tarnowskim sądem został zakończony. Pozostało już tylko ogłoszenie wyroku. Na sali sądowej wybrzmiały mowy końcowe stron. Oskarżyciel określił zachowanie biskupa mianem „ukrywania pedofilii w Kościele” i zażądał dla hierarchy kary 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz 20 tysięcy złotych grzywny.

Biskup nie przyznaje się do winy, obrona chce uniewinnienia

Podczas procesu ordynariusz konsekwentnie nie przyznawał się do winy. W swoich wyjaśnieniach proces biskupa Andrzeja Jeża opierał się na argumentacji, że jego zachowanie było podyktowane ówczesnymi procedurami, przepisami prawa kanonicznego oraz koniecznością wcześniejszego, rzetelnego uwiarygodnienia docierających do kurii sygnałów.

Prawnicy biskupa tłumaczyli, że sprawa wiąże się z zawiłościami prawnymi dotyczącymi wejścia w życie nowelizacji kodeksu karnego z 2017 roku. Żądając uniewinnienia Andrzeja Jeża podkreślali również, że sąd nie powinien ulegać naciskom opinii publicznej. Ogłoszenie wyroku pierwszej instancji zaplanowano na 29 października 2026 roku.

Sonda
Czy Kościół skutecznie walczy z pedofilią?
Zygmunt i Sylwester zginęli w pożarze. Adil A. jednak nie zabił?!

ROLKI